Marzenkowo

to juz bylo grudzien 2005

Wesolych Swiat

 Kochani. Poniewaz moge juz nie miec okazji napisac nic w okresie swiateczno-noworocznym skladam Wam zyczenia wszystkiego najlepszego.  Niech te swieta beda dla Was najszczesliwszym okresem w roku. Mikolaj przyniesie Wam najlepsze prezenty, jesli byliscie grzeczni. Bawcie sie dobrze. Buziaki.

Wisconsin nadchodzimy!!!!!!!!

evita_duarte, piątek, 23 grudnia 2005 Archiwalny

komentarze:

absolutnieprywatne

2005/12/23 13:51:28
dzięki za życzonka i Tobie wszelkiej pomyślności :-)))

zlotoslanos

2005/12/24 21:25:10
Byłam u mamy.

Kamień spadł mi z serca.Dwa kamienie.Może wszystko się już ułoży.

Wysłałam Ci sms ale najpierw krzyczeli po angielsku number inwalid ( niby mój) a potem zapraszali do new sms .Więc poszedł czy nie?
Gdyby nie, poczuj siłę moich myśli i GG życzenia : Życzeń, które Tobie życzę na razie tu nie wyliczę wiec podaję pierwsze z skraju by Ci żyło się jak w raju ,by w wigilię u rodzinki wszyscy mieli fajne minki, by przy stole chciał zagościć pakiet zdrowia i miłości ,i u wszystkich był tak mocny by pozostał całoroczny.

zlotoslanos

2005/12/31 22:47:45
Es e mes numer dwa poszedł
31.12.2005 22:48.
Ale czy doszedł?😦 Nawet nie chcieli znów mojego numeru „inwalid number” mówią.A co to ja rencistka jaka? Inwalidka?😀
Wracaj szybko bo kociego kwiku dostaję powoli.

Rok się już kończy,rok się zaczyna,otwórzmy więc nową butelkę wina i razem
wypijmy za nasze zdrowie,aż się zakręci nam troszkę w głowie.By ten
nadchodzący Rok był znacznie lepszy od mijającego.Wszelkiej pomyślności w
Nowym 2006 roku życzę – Dosiego Roku:*

————————–

Podlosc ludzka nie zna granic. Czy to tak duzo kosztuje, zeby kogos wysluchac i nie robic wiecej przykrosci… sa ludzie, ktorzy wszystkich innych maja w d… Mozesz mowic, zwracac uwage, a ona i tak zrobi po swojemu, a tobie na zlosc. Czy nie mozna zwyczjnie sie dostosowac, a nie ciagle liczyc, ze ktos znow podaruje. Ja mam juz dosyc ‚podarowywania’. Sa ludzie, ktorzy potrafia zepsuc najpiekniejszy moment twojego zycia bo przeciez musza powiedziec co im sie nie podoba. Nie raz o nie!!! Musza narzekac non stop. Ale jak ty niedajbog powiesz co ciebie trapi to nie zwroca uwagi. Moze powinnam jak ona zepsuc jej dzien. Nie zwyczajnie zwrocic uwage, ale zrobic cyrk . Moze wtedy by dotarlo. No tak sie wczoraj wkurzylam, ze brzuch mnie rozbolal. Powiedzialam, ze juz z nia nie gadam bo jak do niej nie dociera to trudno. Ja probowalam… 

evita_duarte, czwartek, 22 grudnia 2005 Archiwalny
komentarze:

zlotoslanos

2005/12/22 22:13:10
Pięknie tu.Przepięknie. Ale masz nerwy babo.Opłatek w rękę,połamać się,pogodzić.Dziś w pracy była ” pseudo wigilia” Opłatki,bony w kopertach,przemowa szefowej,szef zażartował”zacznij już to kazanie” a potem przymusowe udawanie,że się kogoś lubi….Ja jak zwykle poryczana,zapłakana,mam oczy na mokrym,podmokłym terenie i od razu mnie bierze.Nie cierpię takich sytuacji…

evita_duarte

2005/12/22 22:14:42
A ja udawac nie bede i juz. Nie daruje babie. Probowalam rozmawiac a teraz koniec.

zlotoslanos

2005/12/22 23:06:26
Spójrz na to tak : wszystko mija nawet najdłuższa żmija🙂 i Olej :*
I zdrowo wracaj.

——————————

Zmieniam wyglad na okres swiateczno – noworoczny. Tak mi teraz bardziej pasuje :*

evita_duarte, czwartek, 22 grudnia 2005 Archiwalny

daytrader69

2006/01/06 04:03:04
BAAARDZO mi sie podoba

———————–

Nienawidze wielkich sklepow. Generalnie to lubie zakupy jak mam na nie ochote, ale nie wtedy, kiedy wiem, ze musze cos kupic i nie wiem co albo nie moge danej rzeczy znalezc. Costam niby kupilam. Jutro jeszcze troche marszu przede mna. Zapowiada sie pare godzin lazenia. Dlaczego musza strajkowac akurat przed Swietami. Nie mam sie nawet w co spakowac, musze cos kupic. Slowem kluczowym jest musze i nienawidze. No i jeszcze koniecznie trzeba ogarnac mieszkanie przed wyjazdem. Tak zeby sie nie potykac o rzeczy po powrocie i zeby nic nie wyroslo. Ja zawsze bylam stworzona do wyzszych celow, szkoda ze jeszcze nie odkrylam co to za cele, ale pracuje nad tym.

evita_duarte, czwartek, 22 grudnia 2005 Archiwalny

——————————- 

 Dzwonie wydzwaniam i nic na razie. Szukam transportu na lotnisko. Przez ten strajk dorobia sobie ludzie z samochodami. Zajrzalam na bazarynke, a tam mnostwo ogloszen. Nic dziwnego, w koncu jest zapotrzebowanie. Tylko wsiasc juz do tego samolotu i wrocic jak baedzie juz po tym calym zamieszniu.

evita_duarte, środa, 21 grudnia 2005 Archiwalny

————————– 

Jak do diaska zamyka sie oczka. Kiedys wiedzialam, wiec jakim cudem nijak nie moge zrozumiec opisu. Jest jakis bez sensu😦

evita_duarte, środa, 21 grudnia 2005 Archiwalny

komentarze:

zlotoslanos

2005/12/21 15:22:57
Instrukcja obsługi dla osób praworęcznych :
Przerabiasz oczko ,masz go na PRAWYM drucie,wsadzasz LEWY drut w to przerobione oczko ,ściągasz go nazad na LEWY drut i teraz dwa przerabiasz TO i nowe,następne😀

evita_duarte

2005/12/21 18:21:53
To jest opis!!! Nie to co ja znalazlam… Porownaj:

Zamykanie oczek. W celu otrzymania ładnej, prostej linii skosu przy stopniowym zamykaniu oczek należy zamknąć najpierw 2 pierwsze oczka rzędu, a potem stale (na początku każdego rzędu) zamykać po jednym oczku, przerabiając je na prawo lub lewo, zależnie od wykonywanego splotu. Pierwsze oczko przeciąga się przez drugie oczko.

No i do diaska to ma byc dla poczatkujacych??? Dla mnie powinno byc jeszcze narysowane

zlotoslanos

2005/12/21 19:30:42
hehe Ale ja znam nazwę s p u s z c z a n i e oczek.Może oni o czym innym piszą ?🙂 Nauczę Cię warkocza tylko powiedz co robisz. GG nie mam.

———————————–

 Prezenty swiateczne jeszcze nie kupione. Na co ja czekalam… Najgorsze jest, ze wiem co chcialam kupic i raczej nie kupie bo nijak do sklepow nie dotre. Bede sie jutro szwedac po mallu i wymyslac co kupic, bo oczywiscie w poblizu nie ma takich akurat sklepow. Moze cos z elektroniki?? Niee, nie mam pojecia. Jak ja nie cierpie takich zakupow. Jest nadzieja przynajmniej, ze nie bedzie tloczno bo ludzie nie dojada. Nadzieja mizerna, ale zawsze jakas. Wolalabym wejsc do konkretnego sklepu i kupic konkretna rzecz, a nie tak sie szwedac bez planu.

evita_duarte, środa, 21 grudnia 2005 Archiwalny

 —————————–

To wino jakies mocne albo mnie sie zdaje. Nie wolno pic w samotnosci bo to juz oznaka alkoholizmu, tak mowi J. Co on tam wie. Winko dobre jest mniam…

evita_duarte, wtorek, 20 grudnia 2005 Archiwalny

———————–

 Mam nowe okreslenie, ktore moze zostac moim ulubionym🙂, ‚szowinistyczna galareta’. Chyba sie posikam. Mam nadzieje, ze autorka nie zaskarzy mnie o prawa autorskie😛

evita_duarte, wtorek, 20 grudnia 2005 Archiwalny

komentarze:

zlotoslanos

2005/12/20 23:19:29
Szowinistyczna świnia,jednakże niesposób publicznie obrażać ludzi.Nawet tych wyimaginowanych bohaterów powieści.Mam galaretkę z zimnych nóżek ,świńskich nóżek z groszkiem ,zieloną pietruszką.Stąd to porównanie jakże trafne bowiem zarazem oddaje ducha szowinisty,w zasadzie to trzęsące galarety atakiem próbujące zamaskować swe lęki i frustracje.

evita_duarte

2005/12/20 23:40:09
Ciekawe skroty myslowe hihi. Mnie sie ten bardzo podoba. Ale kawy nie wybaczylam😛

 ————————————–

Koty miaucza za oknem niemilosiernie. Psiki nie pomagaja. Woda na kawe sie gotuje, tak mi sie nagle zachcialo. Szkoda, ze Zlota sie ze mna nie napije… To nic, bez laski. Siedze sobie i usprawiedliwiam przed soba wlasne nierobstwo. No co, kazdemu nalezy sie troche relaksu.

 Ten internet to skarb. Z psiapsiola mozna pogadac jak na zywo. Szkoda, ze nie ma kamerki. No i na piwko razem sie nie wyskoczy, ale teraz i tak bysmy nie wyskoczyly.

 Do domu sie chce okrutnie. Chociaz na chwilke…

evita_duarte, wtorek, 20 grudnia 2005 Archiwalny

——————————–

A  jednak. Nikt nie wierzyl, ze moga nam zafundowac taka atrakcje  przed samymi Swietami. MTA strajkuje. Taksowki nie odbieraja telefonow. Miliony probuja na pieszo dotrzec do pracy. J. tez musi przejsc kawalek i go zabiora na szczescie. Wlasnie mnie rozbudzil probujac sie dodzwonic.

 Najgorsze z tymi taksowkami. Musimy w koncu jakos dojechac w piatek na lotnisko. Wczesniej zartowalismy, ze najwyzej wyjdziemy juz w srode to akurat do piatku rano dojdziemy. Pomyslec, ze ta wizja rozsmieszala mnie jeszcze kilka dni temu.

 Na zakupy swiateczne pojde w najblizsza okolice. Zaraz zadzwonie do Jill powiedziec, bo ona jednak nie wierzyla w strajk. Powiedzila mi, zebym najwyzej wziela taksowke. No tak, moze tam jakos dotre, ale w godzinach szczytu nie zlapie taksowki do domu.

evita_duarte, wtorek, 20 grudnia 2005 Archiwalny

 ——————————

Ms Jane bawila sie dzis po szkole w innymi dziecmi. Wyscig. Kto pierwszy dobiegnie do plotu i znow do sciany. Nagle przybiega do mnie robak jeden zaplakana. Krzyk na cala ulice, nie rozumiem co sie stalo. Najpierw sie przestraszylam. Okazalo sie, ze Jane zaryla broda w sciane (jak??!!), zrobil sie maly slad, ale dala sobie wmowic, ze to nie boli, z reszta musi sie dalej scigac. Lzy jak groch, myslalam ze jej nie pociesze, ale zadza wygranej w tej dziewczynce jest silniejsza niz wszystko inne. Przytulalam ja i glaskalam, ale w glebi duszy zastanaweialam sie jakim cudem to zrobila. A, ze wyobraznie mam niemala rozne obrazy stawaly mi przed oczami. Ledwo sie powstrzymalam przed parsknieciem smiechem. W drodze powrotnej ciagle pytala: To ile razy wygralam? Duzo prawda?

 Cos mi sie zdaje, ze jednak bedzie strajk…

evita_duarte, wtorek, 20 grudnia 2005 Archiwalny

—————————— 

Program telewizyjny

 Zdjecie malej, slodkiej, dwuletniej dziewczynki. Pozniej widac jej mame, cala we lzach.

Prosze wszystkich, zeby mnie zrozumieli, ja nie jestem zlym czlowiekiem, Ja po prostu jestem bardzo zdesperowana by znalezc ojca mojej coreczki.

 Juz dawno okazalo sie, ze ani jej maz, ani jego kuzyn, ani szesciu innych mezczyzn nie jest ojcem dziecka. Dzis przyprowadzila dziewiatego pana. Na podstawie ich zdjecia porownuje i udowadnia jego ojcostwo. Nawet ja zauwazylam jakies podobienstwo.   Coz… dziewiaty tez nie jest ojcem…

A ja sie pytam z iloma mezczyznami mozna spac w tym samym momencie. Toz to przeciez trzeba z kilkoma roznymi dziennie codziennie…

evita_duarte, poniedziałek, 19 grudnia 2005 Archiwalny

————————————

Rozmowa z Krzysiem przez skype. Zwroccie uwage na umiejetna zmiane niewygodnego tematu 🙂

– Dlaczego ugryzles Dawidka?

– Bo mi komputer ruszal

– To nastepnym razem trzeba mu wytlumaczyc, ze nie wolno ruszac, bo juz raz popsul, a jak nie poslucha to wytlumaczyc jeszcze raz. Dobrze?

– Dobrze

– A pocalowales Dawidka, zeby nie bolalo?

– Tak pocalowalem i przeprosilem. Ciocia ja cie kokam i wuja J. tez.

– A bardzo?

– Bardzo, bardzo, bardzo…

evita_duarte, poniedziałek, 19 grudnia 2005 Archiwalny

 ——————————-

Uwielbiam spacery po zmroku. Ocean, ja, J. i lekki mroz. Nawet tak bardzo nie wialo jak moznaby sie spodziewac. Gadanie, paplanie o niczym i ten piekny widok. Do pelni tego sielankowego obrazka brakuje tyko szumu oceanu, ktory niestety zagluszany jest skutecznie przez autostrade. Pozniej bujawki na placu zabaw i zupelnie przemarznieci wracamy do domu. Goraca herbata. Rozchodzimy sie do swoich zajec.

  Wszystko jest lepsze jak jest ciemno. Nie widac brudu na ulicach, po deptaku nie laza tlumy, a na placu zabaw nie ma dzieci… Sielanka.

evita_duarte, poniedziałek, 19 grudnia 2005 Archiwalny

———————–

Auuuu. Paluchy bola od tych drutow😦.

 Co to za tylul tego filmu nie mam pojecia ale podoba mi sie. mam nadzieje, ze mu jednak ujdzie na sucho zemsta… Tak samo bym zrobila, a moze chcilalabym myslec, ze bylabym w stanie zrobic gdyby cos takiego mnie spotkalo…

evita_duarte, poniedziałek, 19 grudnia 2005 Archiwalny

 —————————————

Robie sobie na drutach, wlasciwie to probuje, bo nigdy niczego nie zrobilam, moze poza opaska na glowe. Robotki reczne nie sa wcale proste i czasem brak mi cierpliwosci, ale co tam. mam ostatnio troche energii tworczej to ja jakos spozytkuje.

evita_duarte, niedziela, 18 grudnia 2005 Archiwalny
Komentarze (5) »

dr_ewa999

2005/12/18 20:20:55
uwielbiam robótki ręczne…ale juz tak dawno nie robiłam na drutach….

evita_duarte

2005/12/18 20:33:50
hih
Mnie Shanthi zachecila. Zobaczylam jak jej to fajnie wychodzi. Pozyczyla mi druty i szydelka. Znalazlam fajna strone. Wytlumaczone jak krowie na granicy to moge robic🙂

dziewice

2005/12/18 20:57:39
gdy przeczytalem kilka wypowiedzi na Twoim blogu oraz staram sie zrozumiec ogolny styl. To gdy Cie czytam myslami jestem w latach trzydziestych naszego wieku.. (bardzo pozytywnie oczywisicie).

evita_duarte

2005/12/19 00:10:16
Co ci sie wydaje takiego z lat trzydziestych? Robienie na drutach, pieczenie plackow? Zdziwilbys sie ile osob jeszcze to robi. Ja lubie piec(czy robic na drutach jeszcze nie wiem), ale na przyklad nie przepadam za gotowaniem. Mojm maz za to gotuje i robi ciastka
lata trzydzieste hehehe, nie utorzsamiaj mnie z wizerunkiem kobiety ze skorki. To jest kopia pocztowki chyba nawet przedwojennej…

dziewice

2005/12/19 00:33:03
nie mowie o czynnosciach tylko o klimacie, FORMIE WYPOWIEDZI, PODKRESLANIU SZCZEGOLOW ZUPELNIE INNYCH NIZ SIE TO STOSUJE OBECNIE.

——————-

Podroz Pana Ludwika

 Wlasnie malo nie posikalam sie, ogladajac filmik o panu Ludwiku ze Znina. Pan Ludwik ma 84 lata i przez cale zycie pracowal na gospodarce. Dorobil sie skromnej renty, z ktorej odlozyl 10 tysiecy… Pewnego dnia pan Ludwik wsiadl na rower i… wyruszyl w swiat. Rowerem, autobusem, pociagiem i w koncu samolotem pan Ludwik dotarl do londynu. Dlaczego? Po co? Do pracy oczywiscie, jak wszyscy.

evita_duarte, niedziela, 18 grudnia 2005 Archiwalny

———————– 

Chyba jednak jestem nietolerancyjna…

 Zawsze mialam zle zdanie o ortodoksyjnych zydach, zawsze odkad zaczelam sie z nimi stykac i zawsze okazywalo sie, ze sa to osoby bardzo niemile i pogardzajace cala reszta swiata. No moze oprocz niektorych panow zaczepiajacych na ulicy i pragnacych umowic sie na …. Nie wiem jednak co gorsze pogarda czy hipokryzja…

 Tymczasem ktoregos dnia weszlam do zydowskiego sklepu po zakupy. Wzielam troche warzyw  i stanelam za pania, zydowka, ktora miala wypelniony wozek po brzegi, a jej maz jeszcze donosil wiecej i wiecej. Wyobrazcie sobie moje zaskoczenie kiedy ta pani, zobaczywszy jak malo mam zakupow przepuscila mnie przed siebie. Pomyslicie, ze to normane zachowanie??? Niestety nie tutaj. Tutaj kurtuazja to slowo nieznane. Tu nikt oprocz emigrantow nie ustepuje miejsca w metrze czy autobusie.

 Pomyslalm soeie, ze jestem chyba zlym czlowiekiem. Jak moglam uznac, ze skoro kazdy kogo spotkalam przez to poltoraroku byl popdly to znaczy, ze wszyscy sa tacy sami. Bije sie w piersi. A tej pani zyczylam Happy Holidays i wzajemnie. Dostalam tez wielki usmiech. Swiat jest jednak dobry…

komentarze:

zlotoslanos

2005/12/17 19:51:01
Wstąpiłaś do żydowskiego sklepu po jarzyny nie będąc Żydówką.Po czym zatem poznałaś,że pani ustępująca miejsca w kolejce jest Żydówką.Opisz jej wygląd.Ortodoksi są tak egzotyczni w swym ortodoksie :-)Moje miasto było niegdyś zwane małym Berlinkiem ,była też tu synagoga,za miedzą enklawa ewangelików,nadzieje na wizytę papieża- katolika 8 maja.Wielowyznanowość ale…nie widać tego po ludziach.Powierzchownie wszyscy tacy sami.

evita_duarte

2005/12/18 02:11:24
Ortodoksyjni zydzi ubieraja sie inaczej – bardzo specyficznie. Nosza tradycyjne ubrania, dlatego poznalam.

bashah

2006/10/09 11:15:39
wstydź się

—————————

Od Zlotoslanos

Internetowe przyjaznie owocuja czasem zaskakujaco. Oby wiecej takich…. A oto tekst od Zlotoslanos…

<<                                           Zyla zlota.
      Już na progu ,drogi gościu ujrzysz babę jakich wiele.Ręce utytłane mąką,robię ciasto na „Kulebiaka”.Gderam ,narzekam z uśmiechem na twarzy.Niepoprawna optymistka patrząca pesymistycznie na świat.Jam „nie z soli, ani roli” tylko jestem z naszych gór.Ciężki żywot. Wichry i burze uszlachetniają,smagają mocno po plecach powodują,że mocno wrastają korzenie by nie dać się wyrwać za wcześnie.Giętkość ,elastyczność grzbietu pomagają ugiąć się w odpowiedniej chwili pod naporem wszechobecnej ,niszczycielskiej siły.Wyjść z opresji z jak najmniejszymi szkodami.Wypłata całości sumy ubezpieczenia z polisy PZU ,na dzień dzisiejszy ,jeszcze mnie nie rajcuje.

   Charakter mam
zaczepno-zadziorny.Jak potrzeba trzepnę ścierką przez łeb ,ochrzanię używając ichniego
języka,jak potrzeba podmucham rozbite kolano ,otrę łzy z brudnej buzi fartuchem-mam serce.Moje uszy są otwarte na problemy innych,moja pamięć szuka z balastu doświadczeń ,odpowiedniego przykładu by pomóc zrozumieć i wyjść wyjściem awaryjnym z twarzą po polsku…Jedno wiem od początku,od samego początku mojej kariery internetowej.I tym się chcę podzielić,bo dzięki jednemu wiszącemu płazikowi,starej kijance zawieszonej na jeszcze starszym sitku ,dziś tu jestem.Nicki to ludzie zawieszeni na bezlitosnym sitku.Każdy z nas ma swoje siteczko,oczka zatrzymują na chwilę rozmówców.Sitko się trzęsie,strącając tych,którym się nie chce dłużej utrzymać.Lub poprostu nie mieli zamiaru zatrzymywać się wcale.

  Niektórym sami pomagamy silnymi wstrząsami lub kopem.To Ci którzy niesprostali naszym oczekiwaniom,szkiełka niedopasowane kształtem do naszych charakterów.Zostają Ci najbardziej zdeterminowani.Wiszą kopiąc nóżkami-trening czyni mistrza,z każdym dniem nabierają więcej siły i mocy.Każdy kolejny dzień to jak kroplówka,pożywka dla rodzącej się przyjażni.Przychodzi moment gdy ruchy sitka powolnieją,nie zaczerpują już nowego narybku z dna płynącej ,rwącej, zdradliwej rzeki czatu.Wystarczają nam te wyłowione z tysięcy nicków diamenty.Samorodki stworzone przez naturę.Odchodzimy z nimi w zacisze.Nie jesteśmy w końcu żydożercami innym się też coś z życia należy.Niech mamlają w mulastym dnie czatu.A czat jak rzeka płynie sobie dalej ,nowe nicki , te same rozmowy.Nie zawrócisz biegu rzeki kijem nawet gdybyś miał olbrzymiego kostura.Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.Nic nie zdaża się dwa razy .I nic nie zdaża się bez przyczyny.Wszystko ma swój początek i swój koniec.Kogo miałam w danej chwili w danym momencie szczęście zatrzymać w tym czatowym potoku,tego mam .I za to dziękuję losowi.Garsteczka drobna ,jak moje ręce ludzi ma w sobie więcej ciepła, uczucia ,mądrości,zrozumienia niż wszystkie nicki razem
wzięte.Tylko pogratulować im silnych rąk (sic!) i wielkiego serca.To byłoby na tyle.Na tyle dziś. Ale powrócę jak powraca baba z koszmaru nocnego.heheheh” Bez zajawki

  Potrząsam suchym siteczkiem.W słońcu błyszczą się,skrzą małe bryłki diamentów.To moi przyjaciele.Przetrwali ze mną tak wiele.Miesiące rozmów docierań,potrząsanie sitkiem tylko pocierało ostre kanty.Już nic nie uwiera.Teraz to brylanty .Noc zapada a wraz nią cień, w Twój profil się układa na ścianie.Gwiazdy tylko przypominają,że śpimy pod tym samym niebem,jak pod wspólną pierzyną.Otul się w mrok i zaśnij…”>>

evita_duarte, sobota, 17 grudnia 2005 Archiwalny
Komentarze:

omm

2006/06/02 09:03:35
Piękne. I znajome

 ———————–

 Upieklam szrlotke. Miala byc dla Shanthi i Anjali, ale nie wyszla. Pierwszy raz w zyciu mi nie wyszla. No i zostala w domu. J. powiedzial, ze specjalnie przesylal jej nieprzyjazne fluidy, coby nie wyszla, zeby on mogl zjesc. Przez to bede musiala upiec cos na tygodniu i specjalnie na Queens jechac a tam jest tak daleko… Shanthi jak zwykle miala dla mnie prezent. Tym razem wyjatkowo trafila. Bardzo sie ucieszylam, ona z reszta jest kochana.

  Znow nie moglam sie z nia nagadac🙂 Powiedziala, ze ma nawyk chodzic do kosciola katolickiego w Boze Narodzenie. Mowi, ze chodzila do katolickiego collegu i tam miala duzo przyjaciol. A, ze rodziny tu nie ma, to Sweta zawsze z nimi spedzala. Spedza z reszta nadal.

Ps. Nie strajkuja jeszcze, przekladaja na wtorek. No, zobaczymy… byleby w piatek jezdzili.

evita_duarte, sobota, 17 grudnia 2005 Archiwalny 
Komentarze:

zlotoslanos

2005/12/17 16:43:18
Upiekłaś szarlotkę,to dobrze.Ja wysłałam mail z pracy – wysłało wszystkie niewysłane.”Tak się kocha”.
Shanthi jest kochana miałaś rację.Ma wielkie serce by zostać lekarzem i nieść pomoc najbardziej potrzebującym.Jestem po mammo,za 3 tyg wynik ,potem biopsja.Święta na zydlu,taborecie jak zeszłoroczne.

 

——————————- 

 No i nie jest mi juz tak bardzo do smiechu jak wczesniej. Jeszcze sie nie dogadali, ani nie zerwali rozmow, wiec nic nie wiadomo. Moga zaczac strajkowac w kazdym momencie, co jest troche przerazajace. Musze dzis jechac do pracy i nie cieszylaby mnie perspektywa braku transportu z Manhattanu czy Queensu. No nic, trzeba robic, co robic trzeba, a pozniej sie zobaczy…

evita_duarte, piątek, 16 grudnia 2005 Archiwalny

————————-

Strajk?

 Caly Nowy Jork gada i mysli tylko o jednym. Bedzie strajk czy nie bedzie…. Dla niewtajemniczonych dodam, ze chodzi o strajk komunikacji. Zostalo dwadziesciakilka minut i jak sie nie dogadaja bedzie zle. Miasto zostanie sparalizowane, miliony nie dostana sie do pracy, szkoly, na zakupy przedswiateczne… Juz sobie wyobrazam te korki, ktore i tak sa niemale. Totalny chaos. Mnie to troche smieszy🙂 25 lat temu byl ostatni taki strajk i dobrowadzil do kompletnego paralizu metropolii. Dlaczego tak bardzo chce mi sie z tego smiac?

 Znajomy, wiedzac, ze przeprowadzam sie do Nowego Jorku, powiedzial, ze nie da sie byc obojetnym wobec tego miasta. „Po roku czasu bedziesz albo kochac Nowy Jork albo go kompletnie znienawidzisz”. Mieszkam tu juz ponad rok i to sie nie sprawdzilo. Nie nienawidze tego miejsca, ale tez go nie kocham. Latem jest brudno i smierdzi. Zima jest upiornie i zimno. za to zycie jest interesujace. nikt sie ciebie nie czepia. Mozesz sobie wygladac jak ci sie podoba i zachowywac jak ci sie podoba i nikt sie nie bedzie gapil, nikt sie nie zdziwi.

evita_duarte, piątek, 16 grudnia 2005 Archiwalny

 ————————————-

Jest zupelnie tak samo jak wtedy. Czwartek 15 grudnia, slonecznie i zimno jednoczesnie.  Taki sam dzien 11 lat temu …. Tak jakby swiat przez te lata zakrecil sie wokol wlasnej osi i teraz, dzis wrocil na swoje dawne miejsce.

  To tez byl czwartek, mialam na 7 rano do szkoly, pierwsza klasa liceum. Nie poszlam, bo mialam miec klasowke, zamiast tego zostalam w domu. Pojechalysmy z mama do szkoly mojej siostry pogadac o korepetycjach… Marzenka potrzebuje lekcji z fizyki… To bylo tak dawno, a tak dobrze pamietam. Wrocilysmy do domu i robilysmy golabki. Mama tlumaczyla mi jak miekka ma byc kapusta, jak zawijac etc. Prawie juz skonczylysmy, kiedy uslyszalysmy zwariowany pisk Maxa, zawsze tak piszczal, kiedy tata wracal do domu. I rzeczywiscie samochod podjechal, ale taty w nim nie bylo…

Tak, taki sam dzien jak 11 lat temu… Swiat pozera swoj wlasny ogon…

Komentarze:

zlotoslanos

2005/12/17 16:37:44
evi mnie odwiedził dziś mój wspaniały ojciec.Z wiadomością o zakupie z mamą 2 podwójnych grobowców.Dla nich,siostry i mnie.Czy to zmęczenie tą szaleńczą pracą przed świętami?Czy fizyczne zmęczenie po myciu brudnych od remontu elewacji okien? Czy ta wiadomość o zbliżaniu się nieuniknionego…ale dołuję.Po co żyć?Liczyć na zmartwychwstanie?Jedni bez cierpień inni po krudzie….

evita_duarte, czwartek, 15 grudnia 2005 Archiwalny

———————————————

Kobieta w czerwonym kubraczku

 Wsiadla do autobusu kobieta w czerwonym kubraczku, cieplej czapce na glowie i… letnich klapkach, chyba plazowych. Osoba niemloda juz, z wielkimi okularami na nosie. Chyba bojac sie zarazkow zlapala porecz przez chusteczke i usiadla na siedzeniu, uprzednio rozlozywszy na nim gazete. Wyjela z kieszeni drobne i zaczela liczyc je… golymi palcami. Po czym znow wyjela chusteczke, zlapala porecz, podeszla do kierowcy i wrzucila pieniadze do pojemnika. Sytuacja wydala sie zabawna dla wiekszosci ludzi w autobusie, a dla mnie wrecz zdumiewajaca. Co sprawia, ze pani ta, tak bardzo brzydzac sie zarazkow, najwidoczniej ufa, ze monety, dotykane przeciez przez tak wielu ludzi, sa czyste?

PS. U mnie jest jeszcze 14 grudnia!!

evita_duarte, czwartek, 15 grudnia 2005 Archiwalny

———————————–

środa, 14 grudnia 2005

Wielka wygrana

  Gadalam z mamuskiem i powiedziala mi, ze wyslala kupon na duzego lotka. A do wygrania 8 milionow. Oj przydaloby sie, przydalo.

 Tymczasem nie ma co liczyc na szczescie tylko pieniadze trzeba zarabiac. Na szczescie dzis jest dzien wolny, wiec nigdzie nie ide, no prawie nigdzie. chyba wybiore sie do szkoly, bo to moj ostatni tydzien, a ma nie byc zajec tylko imprezka. Pozeganam sie ze wszystkimi jak nalezy. W sumie ze starych uczniow niewiele nas juz zostalo. Wszyscy sie poprzenosili.

Komentarze:

Zaznaczone:   usuń   publikuj  

niekatolik

2005/12/14 21:56:42
snetymentalnie się zrobiło…

evita_duarte

2005/12/14 22:21:13
Witam Sentymenty dobra rzecz dopoki swiata nnie przeslaniaja…

—————————-

Musze sie nauczyc robic skorke coby sobie ladne zdjatko strzelic tutaj umiem juz tak robic😉

 I tez tak ;))))

————————————–

Nienawidza, nienawisc wszedzie…. Prezydent Iranu powiedzial, ze Holocaustu nie bylo, to mit koniec kropka. Jaka sieczke trzeba miec zamiast mozgu zeby tak gadac?  Najpierw chce zniszczyc Izrael teraz zaprzecza Holocaustowi….

——————————-

13 grudnia 2005

  W Kożuchowie zastanawiaja sie nad ‚moralnoscią’ Dawida. Niektorzy to nawet rzezbe ubraliby w moherowe galoty. Pani Kolasinska cztery lata w Stanach przesiedziala, a takich bezecenstw nie zobaczyla. Od razu wiadomo, ze do muzeow nie chodzila.

 Za oknem sloneczko swieci, chyba pojde polazic. Piekny, zimny dzien.

 24 lata minely od wprowadzenia stanu wojennego. Ja nic z tego nie pamietam. Chyba za maly szkrab bylam, zeby zdawac sobie sprawe co sie dzieje. Mama mowila mi, ze sie bali. Nie wiedzieli co sie moze stac… Ech smutne czasy.

evita_duarte, wtorek, 13 grudnia 2005 Archiwalny
Komentarze:

zlotoslanos

2005/12/14 09:51:10
olala jak tu ladnie.
A co do stanu – pamietamy.Moje lata licealne , staremu stalam w kolejce po DO ponad cztery godziny .Przegapil moment wyrabiania jak to mezczyzn(;-),a teraz sprawdzali na kazdym rogu.Wracal ode mnie jak sie zasiedzial kanalami , jak szczur bo godzina milicyjna , bez dokumentow w dodatku a to juz podwojne przestepstwo.Co ciekawe w tej samej kolejce w ratuszu stali ci co chcieli gdzieklwiek wyjechac np do Katowic.Jakies przepustki z wpisem z meldunkowego gdzie,do kogo sie udaja i na ile dni.Koszmar.Plonace kosze i naprawde na kazdym zakrecie,rogu ktos co ja mowie ktos – trojkami mundury.I straszny mroz.Zima nad zimami.TV spiker w mundurze no a miedzy tym my mlodzi ,zakochani …

evita_duarte

2005/12/14 18:14:02
Witam pierwszego… nieee pierwsza gosciowe:)))) Kochana wiedzialam, ze mnie nie zawiedziesz. A o stanie wojennym dobrze posluchac od roznych ludzi. Czlkowiek sie ciagle nowej historii dowiaduje. To taka historia nieksiazkowa acz ciekawsza.

3 komentarzy »

  1. Dzieki za ciekawe informacje

    Komentarz - autor: online — Grudzień 21, 2009 @ 4:37 pm

  2. Hello mates, its enormous paragraph about
    tutoringand completely explained, keep it up all the time.

    Komentarz - autor: Shanon — Grudzień 19, 2012 @ 2:42 pm

  3. I was extremely pleased to uncover this page. I want
    to to thank you for ones time just for this wonderful read!!
    I definitely appreciated every part of it and I have you bookmarked to check
    out new stuff on your website. how to get more likes on facebook assist in growing customer base,
    search engine rankings, etc .
    facebook for business aid in improving consumer bottom,
    search engine ranking positions, etc .

    Komentarz - autor: how to get more likes on facebook — Październik 3, 2013 @ 3:34 am


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d bloggers like this: