Marzenkowo

Luty 1, 2009

Wszystko to wina systemu

Filed under: emigracja, Komentarze, Studenckie historie, Taka Ameryka — evita_duarte @ 2:06 pm

Dlaczego studenci na amerykańskich uczelniach maja wyższą średnią niż na polskich? Wszystkiemu winien system; system oceniania i system ewaluacji tych ocen.

Za zwyczajne ćwiczenia czy konwersatorium polski student dostaje zalicznie, natomiast amerykański dostaje ocenę. Kiedy przychodzi do ewaluacj polski student ma C, bo tak traktuje sie zaliczenie. C daje dwa punkty, tymczasem Amerykanin moze dostać nawet A czyli cztery punkty.W ten sposób te wszystkie zajęcia z przystosowania bibliotecznego etc. rujnują średnią naszym polskim studentom.

Dochodzi jeszcze do tego jak niektórzy profesorowie oceniaja na polskich uczelniach. Zapewne każdemu przytrafił się chociaż jeden nauczyciel, który wierzył, że piątka nie należy się absolutnie żadnemu studentowi. Wyjatkowo stawiali oni 4,5, bardzo dobrzy studenci dostawali4, dobrzy 3,5 a średnio dobrzy 3. Co po ewaluacji daje nam odpowiednio 3,5 do 2. Amerykanie stawiają A dużo łatwiej i do tego daja ulamki nie tylko połówkowe. Może więc brakować niewiele do A i będzie to wtedy A-, czyli 3,75 etc. Nie dziwi zatem, że większośc amerykańskich studentów ma średnią powyżej 3,0. Dla studentów z polskim dyplomem jest to bardzo trudne.

Notka powstała po przejrzeniu własnej ewaluacji i pożegnaniu się z nadzieją na stypendium😦

5 komentarzy »

  1. No ale, ale jeśli najsłabsi dostają 5 to musi rzeczywiście zły system😛

    – „Wyjatkowo stawiali oni 4,5, bardzo dobrzy studenci dostawali 4, dobrzy 3,5 a średnio dobrzy 5. „

    Komentarz - autor: zlotoslanos — Luty 2, 2009 @ 9:24 am

  2. Hihi LoL prosze jaki sokoli wzrok ma ptak, już poprawiam.

    Komentarz - autor: evita_duarte — Luty 2, 2009 @ 10:30 am

  3. Co najmniej od 5 lat nie ma już zaliczeń jako takich. Każdy wpis do indeksu musi być opatrzony oceną, nawet przysposobienie biblioteczne, co kończy się wpisaniem 5tek od góry do dołu.
    No i chyba nie spotkałam na moich studiach ani jednego wykładowcy, który twierdziłby, że 5 się nie należy.. Za to jednego (statystyka), któremu oceny każdego egzaminu rozkładały się w krzywą Gaussa, czy też rozkład normalny. I najlepszy student zawsze dostał piątkę, nawet jeśli w rzeczywistości na nią nie zasługiwał.

    ps.
    jak Twoje zabawy z fotoszopem?🙂

    Komentarz - autor: martuuha — Luty 4, 2009 @ 6:12 am

  4. No to nowi studenci maja lepiej, bo ja mam zaliczenia od gory do dolu i to mnie… doluje🙂 No patrz pani a mnie pan profesor od historiografii 4,5 postawil i powiedzial ze na wiecej to tylko on zasluguje. TAk samo bylo w innych grupach z egzaminu przepisal mi te sama ocene.

    Komentarz - autor: evita_duarte — Luty 4, 2009 @ 10:26 am

  5. Nie mówię, że się nie zdarza. Ale ja naprawdę się nigdy z czymś takim nigdy nie spotkałam.

    Komentarz - autor: martuuha — Luty 4, 2009 @ 2:09 pm


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d bloggers like this: