Marzenkowo

Październik 31, 2008

pozytywnie

Filed under: Co w duszy gra, emigracja, feelings, Szekspir, Taka Ameryka — evita_duarte @ 9:10 am

Obiecałam sobie, że następnym razem będzie pozytywnie. No to lecimy:

Na spotkaniu ważnych osób z osobami jeszcze ważniejszymi zostało wymienione moje imie. Bez pytania, bez upominania się ktoś mnie pochwalił, a później ponoć poszła lawina pochwał od wszystkich. Miło.

Robi się zimniej i Szekspir robi sie bardziej zafutrzony i milszy. Przytula się nawet, co nie jest u niego takie oczywiste.

Jest piątek, więc weekend już za rogiem. J. wraca dziś.

Do Świąt zostało TYLKO 54 dni. A do wyjazdu jeszcze krócej.

Za dużo nie ma tych pozytywów, ale zawsze kilka lepiej niż wcale. Poza tym jest halloween. Dla mnie to nie bardzo robi różnice, nie przebieram się, wiec to dzień jak każdy. Dla dzieci to już zupełnie co innego🙂

1 komentarz »

  1. moj krolis tez robi sie bardziej puchaty! glaski dla Szekspira!! :O)

    Komentarz - autor: evek — Październik 31, 2008 @ 5:08 pm


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d bloggers like this: