Marzenkowo

Wrzesień 30, 2008

„A co jeśli” i „co by było gdyby”

Filed under: Co w duszy gra, Na wlasne oczy — Tags: , — evita_duarte @ 4:05 pm

Zapisałam się na kurs do testu, który chcę zdać śwpiewająco. Próbowałam się sama uczyć, ale zorganizowane zajęcia bardziej mnie zmobilizują. Stręsuję się, że sobie nie poradzę, chociaż to nawet nie są żadne klasy uniwersyteckie, tylko dopiero zajęcia przygotowawcze. Nic to, ja już mam stracha, że zrobię z siebie idiotkę. A co jeśli wszyscy będą już wiedzieli o co chodzi, a ja nie, bo ja nie wiem z czym większość z tego je. Co jeśli większość będzie traktować to jak powtórzenie, a tylko ja będę zielona? A co jak sobie nie będę zwyczajnie radzić? Będzie mi zwyczajnie wstyd.

Zawsze boję się, że się wygłupię, ośmieszę. Taki sam mam problem z moimi dorosłymi studentami. Boją się ośmieszenia. Dlatego dzieci zawsze uczą się lepiej, szybciej łapią, nie wstydzą się błędów, eksperymentują. Ech zwalczam to u moich sudentów, jestem taka sama.

1 komentarz »

  1. Wczoraj Ci już mówiłam – zdasz, bo jesteś zdolna i szybko się uczysz. Masz za sobą kilka atutów, które są za Tobą – młodość, jesteś w biegu, w marszu, niezastana, skostniała, skapcaniała etc Mózgowo rzecz jasna, bo nie wiem jak tam te ćwiczenia na schodach😛

    Poza tym pamiętasz?
    – Latajonce som zajonce a baby osiongajonce…
    To se powtarzaj w trudnych chwilach.

    Komentarz - autor: zlotoslanos — Październik 3, 2008 @ 2:54 am


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d bloggers like this: