Marzenkowo

Grudzień 10, 2007

Strach przed…

Filed under: Co w duszy gra, Feminizm, Prywata — Tags: , , , — evita_duarte @ 11:22 am

 Zdjęcie makro. Pająk krzyżak (Araneidae)

Pajak Krzyzak

Czy wiecie, ze ludzie o wiele bardziej boja sie pajakow niz smierci? Przynajmniej tak podaja w statystykach. Moze dlatego, ze o umieraniu staramy sie nie myslec za wszelka cene. Odrzucamy, zakopujemy w najglebsze zakamarki mysl o wlasnym nieistnieniu. Tak samo staramy sie nie myslec o tym, ze ktos najblizszy moglby odejsc. To dzieje sie w innych rodzinach, to przytrafia sie innym, nie mnie…

Zaczynamy o tym myslec dopiero kiedy ktos jest chory. Kiedy dwudziestokilkuletni kuzyn dzielnie znosi chemie, wypadaja mu wlosy, czy przestaje przypominac samego siebie. Wtedy chyba przecietny czlowiek sie boi. Boi sie tego bardziej niz pajakow, ktore tak ogolnie sa przeciez calkiem sympatyczne.

Wiecej zdjec pajakow: http://www.free-nature-photos.org/pl/Pajaki/Zdjecie_krzyzaka/

7 komentarzy »

  1. Matko, okropniejszego zdjecia nie bylo?
    Kuzynowi duzo sil i wiary.

    Komentarz - autor: ania — Grudzień 10, 2007 @ 12:28 pm

  2. Śliczny. Inne są faktycznie okropne, ale ten jest ładny.

    Komentarz - autor: Renek — Grudzień 10, 2007 @ 4:05 pm

  3. ja mysle o smierci. swojej. bardzo czesto… to myslenie troche oddala od myslenia o smierci najblizszych…

    a pajak okropny :O(

    Komentarz - autor: evek — Grudzień 13, 2007 @ 12:10 am

  4. 😦

    Komentarz - autor: cito1 — Grudzień 16, 2007 @ 5:08 am

  5. a ja myślę, ze pająk nam się kojarzy podświadomie ze śmiercią – z gwałtowną raną zadaną przez szybkiego drapieżnika. taka kulka na 8 nogach wyprzedza nas we wszystkim poza masą. i to jest straszne.

    Komentarz - autor: lis powszedni — Grudzień 16, 2007 @ 7:03 am

  6. Zastanawiałam się czy gdyby mój brat był na coś chory, gdyby nie zginął tak nagle i gdyby mielibyśmy czas przygotować się na to co miałoby nastąpić Czy byłoby nam łatwiej pogodzić się z jego śmiercią?

    Wydaje mi się że śmierć zawsze boli tak samo… Nawet kiedy mamy świadomość że niebawem przyjdzie i zabierze nam kogoś kogo kochamy…

    Dużo zdrowia kuzynowi i siły do walki dla całej rodziny. Pozytywnego myślenia.
    Gorąco pozdrawiam🙂

    Komentarz - autor: derek88 — Grudzień 17, 2007 @ 3:54 am

  7. Dziekuje wszystkim- prognozy dla kuzyna sa nienajgorsze- ma szanse, ale strach i tak jest.

    Derek- wiesz robiac ten wpis myslalam jakos o Tobie. O tym co Ciebie spotkalo. Mysle, ze pogodzic sie ze strata jest tak samo trudno kiedy ktos umiera nagle czy tez powolnie, z tym ze swiadomosc, ze ktos zginal nie przechodzac dlugiej meki jest jakas pocieszajaca, przynajmniej dla mnie zawsze byla. Moj tata zmarl tak wlasnie na zawal serca nie majac swiadomosci ze odchodzi. Mysle ze tak lepiej, Mysle ze godzenie sie ze smiercia bliskich po ich smierci jest wystarczajaco trudne, ale godzenie sie z ich smiercia kiedy zyja musi byc potworne.

    Komentarz - autor: evita_duarte — Grudzień 17, 2007 @ 7:02 pm


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d bloggers like this: