Marzenkowo

Czerwiec 29, 2007

Wpis chaotyczny jak moje zycie ostatnio

Filed under: emigracja, mydlo powidlo, Prywata, Taka Ameryka — evita_duarte @ 12:20 pm

  Nie jestem krolowa porzadku. Nie bede owijac w bawelne- straszna ze mnie balaganiara. Jednak to, w jakim poczuciu chaosu ostatnio zyje, jest za duzo nawet dla mnie.

 Po pierwsze mialam jakies wahadlo emocjonalne, nie wiadomo skad i dlaczego, miec tylko nadzieje, ze jak szybko przyszlo tak szybko zniknie. Po drugie rozchorowalam sie. Znow zapalenie ucha, znow pogotowie, znow nieprzespane noce i odwolane zajecia.

 Pracuje w dwoch szkolach i o ile w jednej nie jest problemem jak sie nie zjawie, to w drugiej zastepstwa to zmora. Najwiekszy problem jest ze studentami. Jedna z moich grup jest rozkapryszona do granic mozliwosci. Jak zobaczyli, ze jest inna nauczycielka to przestali przychodzic na zajecia, bo oni jasno z gory zapowiedzieli, ze zrezygnuja, jak ja nie bede uczyc. Skutkuje to tym, ze mam urwanie glowy, bo kazdego dnia choroby dzwonil do mnie boss z pytaniem, kiedy wreszcie zjawie sie w pracy. Studenci z innej grupy widzac, ze tamci narzekaja i osiagaja skutek, tez zaczeli marudzic. W zwiazku z tym nie ma mowy o zmianie nauczyciela w nowym semestrze, bo zrezygnuja i koniec. Laskocze to bardzo przyjemnie moja pyche, bo nie ma chyba lepszej pochwaly niz uwielbienie ze strony studentow.

  Jednak konsekwencje nie sa zbyt przyjemne. Za kazdym razem, jak chce dzien wolny to moj szef sie dasa i marudzi. Niedlugo przyjezdza moja mama(hurraa!!) i chce dzien wolny zeby odebrac ja z lotniska, a pozniej dwa tygodnie, zeby jej pokazac to i owo. Powiedziaalm mu o tym wystarczajaco wczesnie, a on mi teraz zaczal marudzic. Pozostalam nieugieta. Ma znalezc zastepstwo i kropka. Mamusia wazniejsza od jakiejkolwiek pracy. Zwlaszcza, ze wiem, iz mnie nie zwolni. Nie po takich goracych deklaracjach moich studentow.

  Po trzecie (bo jest i trzecie, a jakze) w drugiej pracy mam kogos, kto kopie pode mna dolki. Pisalam juz kiedys o tym na starym marzenkowie i nadal ta osoba uniemozliwia mi osiagniecie tego, co chce. Jak tylko mama pojedzie szukam nowej pracy. Bedzie mi szkoda opuszczac to miejsce, bo zzylam sie z ludzmi i atmosfera jest dobra. Jednak za kazdym razem kiedy probuje zrobic krok do przodu napotykam przeszkody od tej osoby. Teraz juz rozumiem, ze to nie jest cos, co ja robie, ze to po prostu nieprofesjonalne zachowanie, jakis osobisty uraz osoby na wyzszym stanowisku. Najdziwniejsze jest, ze ja nawet z nia nigdy nie pracowalam, ze ona mnie tak naprawde nie zna. Ludzie, ktorzy ze mna pracuja potrafia docenic moje umiejetnosci, ale za kazdym razem awans blokuje ona. Moja bezposrednia szefowa miala nawet z nia o to potyczke slowna. Nic nie wskorala, ale ja przynajmniej juz wiem, ze nic tu nie osiagne. Nie bede walczyc, bo to nie bylaby rowna walka.

6 komentarzy »

  1. Kiedys usłyszałam o osobie,ktora kopala pode mna dolki.Nie bylo to mile uczucie.Nadal bardzo uwaznie sie jej przygladam , utrudnia mi chetnie rozne rzeczy…zwlaszcza,że staram sie jej nie zauwazac(ostentacyjnie)-omijajac sciezki, ktore do niej prowadza. Pewnie tak nie mozesz,co?

    Komentarz - autor: surfinia — Czerwiec 29, 2007 @ 2:37 pm

  2. Niestety w moim przypadku to niemozliwe. Pracuje w miejscu, gdzie czlowiek ma wielu szefow, caly zarzad etc. Ta kobieta co porawda w zarzadzie nie jest, ale jest kierowniczka calego dzalu, pod ktory podlegaja mniejsze dzialy m. in. moj.

    Komentarz - autor: evita_duarte — Czerwiec 30, 2007 @ 10:23 am

  3. pewnie to zbyt osobiste pytanie, ale zaciekawiło mnie strasznie czego uczysz🙂
    a blizej tematu – mam nadzieje, ze spedzisz z Mama cudowny urlop, pewnie juz sie nie mozesz doczekac, nie?🙂

    Komentarz - autor: marta — Czerwiec 30, 2007 @ 7:40 pm

  4. evito
    wysłałam Ci maila. Czekam na info🙂

    Komentarz - autor: surfinia — Lipiec 1, 2007 @ 1:14 pm

  5. a moze zmiana pracy wyjdzie na lepsze??! na razie to jednak nalezy zyczyc milych wakacji z mama! ;O) fajnie! :O)

    Komentarz - autor: evek — Lipiec 2, 2007 @ 12:28 pm

  6. co ma wisieć nie utonie🙂 może zmiana pracy przyniesie coś nowego i niesamowitego… oby🙂 a studenciarskie chwalenie karmi ego karmi i to jak😀

    Komentarz - autor: nika_blue — Lipiec 5, 2007 @ 11:27 am


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d bloggers like this: