Marzenkowo

Czerwiec 12, 2007

Mlekiem i miodem

Niektorym moim znajomym przebywajacym w Polsce, a takich daje slowo, jest coraz mniej, Ameryka jawi sie jako kraj mlekiem i miodem plynacy. Basniowa kraina, gdzie praca, a nawet same zielone na ulicy leza i czekaja tylko, zeby je podniesc.

Byc moze dlatego nietrudno tu wcale o Rodakow Zawiedzionych, Rodakow Rozgoryczonych, Rodakow Biednych, Rodakow Nienawidzacych tej calej przekletej hameryki, a niech ja pieklo… Przyjezdzaja tutaj oczekujac cudow, nie znaja jezyka. Nie moga znalezc pracy, bo za byle co sie nie wezma, nie beda wykladac towaru na polki, czy zajmowac sie dziecmi. Siedza zatem na (kurzych) kuprach i nie robia nic, tylko zatruwaja zycie rodzinie czy znajomym, u ktorych sie zatrzymuja, nie placac ani czynszu ani nawet zakupow nie robiac. Jak ktos pamieta historie kurczaka z zeszlego roku to wie o czym mowie. Pozyczaja pieniedze ( a jakze) na wieczne oddanie. „Ameryka jest do kitu”- mowia.

Ludziska kochane powiem wam cos absolutnie nieodkrywczego- tutaj trzeba pracowac. Zakasac rekawy i isc do pracy- jakiejkolwiek na poczatek. Ja na poczatku mieszkalam z pietnastoma innymi osobami w domu z jedna lazienka. W pokoju bylo nas piecioro, spalismy na dmuchanych materacach. O prywatnosci nie moglo byc mowy, ale wiedzielismy, ze to tymczasowe. Pracowalam w kasynie jako kasjerka calymi nocami, bralam nadgodzin ile sie dalo. Wracalm do domu o trzeciej na resztki imprezy, ktore u nas mialy miejsce wlasciwie co noc. A socjalizowac sie trzeba bylo. Nie kupowalam nic, wszystko trzymajac na koncie. Po przyjezdzie do Niujorku te pieniadze sie bardzo przydaly.*

Tak tutaj trzeba na poczatku. Trzeba sie przygotowac, ze bedzie ciezko, bo poczatki zazwyczaj takie sa. Czlowiek jest sama jak palec, ani znajomych, ani rodziny, do nikogo paszczy otworzyc. Coz, akurat czlowiek miala duzo szczescia bo przyjechala z J. a poza tym poznala inne takie jak ona bardzo szybko i one jej pomogly i pomagaja do tej pory. Za nie z reszta czlowiek dziekuje bogini kazdego dnia🙂

Jak chcecie tutaj przyjechac to zachecam, bo naprawde warto. Nie liczcie jednak na kokosy. Przygotujcie sie na ciezka prace, no i oczywiscie dobra zabawe. Jak bedziecie w Nowym Jorku zapraszam na martini.

* Dopiero teraz sie zorientowalam, ze brzmi to jak opowiesc pana Zagloby o dawnych ciezkich, wspanialych czasach🙂

5 komentarzy »

  1. Tak jest nie tylko w Ameryce, ale np. w UK.
    Ludzie myślą, że wystarczy pojechać a wszystko tak SAMO wyjdzie. Sama się praca znajdzie, i to dobrze płatna, mieszkanko będzie tanie. A znajomość języka jest niepotrzebna.
    I mamy teraz taką rzeszę Polaków bezrobotnych, a co gorsza bezdomnych w UK.

    Ja siedzę w Polsce, nie przymieram głodem. Jest ok, nieraz tylko jest chęć zarabiania „po ludzku”.

    Komentarz - autor: matipl — Czerwiec 12, 2007 @ 11:12 pm

  2. Ot co! Samo to sie nic nigdy nie zrobi i zawsze trzeba wlozyc jakas w to prace.

    Komentarz - autor: evita_duarte — Czerwiec 13, 2007 @ 6:48 am

  3. sluchajcie…tak jest teraz wszędzie! W Polsce też po prostu trzeba zakasać rekawy.
    A co do Ameryki mlekiem i miodem… Moj znajomy,dużo starszy ode mnie,wyjechał tam dawno,dawno temu.Przyjeżdza raz na jakiś czas do Polski, był i w tym roku i podzielił się ze mną swoim marzeniem:na emeryturze TU wróci. Nieważne,że w USA był 30 lat. Zaznaczam,że tam żyje sobie wygodnie i dość dostatnio.Ale jednak cał czas mu czed=goś brak…w tym roku dowiedział się czego.

    Komentarz - autor: surfinia — Czerwiec 16, 2007 @ 10:29 am

  4. Polski mu brak po prostu- domu, to jasne

    Komentarz - autor: evita_duarte — Czerwiec 16, 2007 @ 1:48 pm

  5. ja tylko chcialam powiedziec, ze najgorsze w tym wszystkim sa desperatki, co tu siedza, nic wielkiego ani nie zrobia, ani nie zrobily – nawet nic ciekawego, wiele sie nie nauczyly – nawet podstaw angielskiego, ale za madre sie uwazaja i wiedza lepiej! :O|
    3mam kciuki za Twoja Ameryke droga evito! i niech cie omijaja spotkania z desperatkami!
    btw – wpadne na to martini kiedys! ;O)

    Komentarz - autor: evek — Czerwiec 21, 2007 @ 12:51 pm


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d bloggers like this: