Marzenkowo

Maj 28, 2007

workout

Filed under: Co w duszy gra, mydlo powidlo, Prywata, Taka Ameryka — evita_duarte @ 10:03 pm

  Czas cos zrobic ze swoim zyciem chyba. Tylko co. Na razie chodze na silownie. Mama przyjezdza i nie moze zobaczyc mnie w takim stanie. Poszlam w sobote z kolezanka i wymeczyla mnie tak okrutnie, ze do teraz mam zakwasy. Mialam isc jeszcze dzis, ale nie dalabym rady bo ledwo zyje.

  Psychicznie czuje sie tez lepiej. Nadal mecza mnie jakies zmory, ale radze sobie.

2 komentarzy »

  1. :*
    http://tymczasowo.blox.pl/2007/05/Dobrodziejstwo-inwentarza.html
    :*

    Komentarz - autor: cito1 — Maj 29, 2007 @ 1:54 am

  2. Na zgagę migdały, na zakwasy rodzynki.
    poZDRÓWKA

    Komentarz - autor: maria97 — Maj 31, 2007 @ 12:58 pm


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d bloggers like this: