Marzenkowo

Kwiecień 20, 2007

Jezyki swiata

Filed under: emigracja, mydlo powidlo, Na wlasne oczy, Prywata, Taka Ameryka — evita_duarte @ 11:00 am

  Ostatnio pierwsza rzecza, ktora slysze w pracy juz z samego rana jest „kocham cie”. I to nie jakies I love you tylko najprawdziwsze kocham cie po polsku; nie zartuje. W zeszlym tygodniu nauczylam chlopaka, ktory tu sprzata kilku slow po polsku. On wczesniej uczyl mnie po chinsku, wiec teraz chcial zebym sie zrewanzowala. Zrobilam to bardzo chetnie, a on teraz do kazdej Polki juz z daleka na powitanie wola kocham cie. Dziewczyny odpowiadaja mu to samo, ja nawet po chinsku. Ach chyba jest wiosna bo tyle milosci wkolo.

3 komentarzy »

  1. uroczo;) przypomniał mi sie film „Buntownik z wyboru”…ach wiosna;)

    Komentarz - autor: flygymutra — Kwiecień 21, 2007 @ 7:13 am

  2. Chciałabym też to usłyszeć :)))

    Komentarz - autor: cito1 — Kwiecień 22, 2007 @ 5:00 am

  3. normalnie suodko suodko – tyle tej miłości w około że jak mnie tłuściutki Kupido ominie z łukiem i strzałą w tym roku to mu tę strzałę… połamię🙂

    Komentarz - autor: nika_blue — Kwiecień 29, 2007 @ 1:54 pm


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d bloggers like this: