Marzenkowo

Luty 19, 2007

Roznorodnosc

Filed under: emigracja, mydlo powidlo, Na wlasne oczy, Taka Ameryka — evita_duarte @ 11:41 pm

  Ponoc Nowy Jork nie jest reprezentatywnym miejscem dla Ameryki. Ponoc to zupelnie inny swiat, inna planeta. Porownanie mam niewielkie, bo na dluzej mieszkalam tylko w Connecticut i to w malym miescie, wiec nie mam pojecia czy to prawda.

   Nowy Jork jest miejscem bardzo roznorodnym. Bardzo rozni ludzie mieszkaja obok siebie, pracuja razem. Czesto jest to mieszanka wybuchowa, ale czesto taka w sam raz.

  Ja pracuje z Amerykanami i z imigrantami i jest bardzo interesujaco. Zdarzaja sie sytuacje jak z tym chlopakiem, ktory tlumaczyl mi podrzednosc kobiet przez „oczywista prawde”, ze bog tak wymyslil i juz. Zdarzaja sie tez na szczescie sytuacje niesamowicie symaptyczne.

  Semestr dobiegl konca i zaczyna sie kolejny. Za duzo pracy nie bylo, wiec co bylo robic, socjalizowac sie trzeba🙂 Postanowilam wyciagnac dwie babeczki ode mnie z pracy na drinka. Panowie akurat byli zajeci. Jedna z babeczek to Amerykanka, druga Hinduska. Weszlysmy do jednego baru, ale bylo dla nas zdecydwanie za tloczno. W drodze do drugiego F. przezywala, ze znalazla sie w takim miejscu. O moj boze nie moge uwierzyc ze tam bylam!

  Okazalo sie, ze ona nigdy nie byla w pubie, a alkohol pila tylko kilka razy w swoim zyciu. Bawilysmy sie swietnie, naprawde. Buzie nam sie nie zamykaly. Po kazdym slowie widac bylo, ze kazda z nas pochodzi z zupelnie innego swiata, innej galaktyki wrecz. Mimo tego dogadywalysmy sie zaskakujaco dobrze. Mam nadzieje, ze takie wyjscia beda duzo czestsze.

5 komentarzy »

  1. to podobnie jak z londynem- podobno jest zupelnie inny niz reszta anglii, ale nie trudno w to uwierzyc, bo i tu najwieksza jest ludzka mieszanka. w ameryce jest wiecej niz jedno wielkie miasto, w anglii wszystko sie koncentruje na stolicy. mysle, ze to jest wlasnie ten magnes przyciagajacy nas, cudzoziemcow do tego mista- to poczucie, ze mozemy znalezc kawalek miejsca dla siebie i nikt nie bedzie mial nam tego za zle…

    Komentarz - autor: monoli — Luty 20, 2007 @ 6:02 am

  2. a ja wlasnie lubie to przemieszanie – ludzi, kultur, wszystkiego tutaj. jakos mi to do Ameryki pasuje ;O)
    a Nowy Jork… eh… moze w tym roku uda sie zobaczyc. ale to musi byc ekscytujace miejsce!
    pozdrawiam z Chicago! :O)

    Komentarz - autor: evek — Luty 20, 2007 @ 12:33 pm

  3. :*

    Komentarz - autor: cito1 — Luty 20, 2007 @ 12:40 pm

  4. Nie byłam w Nowym Jorku,ale to co o nim przeczytałam, obejrzałam i wysłuchałam upoważnia mnie do (retorycznego chyba;) zapytania: JESLI nie Nowy Jork jest takim reprezentatywnym miastem dla Stanow, to CO????🙂
    Pozdrawiam,Evito

    Komentarz - autor: surfinia — Luty 20, 2007 @ 2:07 pm

  5. Trzymaj się :*
    Lewituję między Rospudą a weselem, trzym się do rozmowy :*:*:*

    Komentarz - autor: cito1 — Luty 23, 2007 @ 3:18 pm


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d bloggers like this: