Takie mysli nieogarniete
Lubie horrory. Siedze sobie przed telewizorem i sie boje. Gdzies tak w srodku cieszy mnie ten dreszcz strachu. Nie przepadam za oczywistosciami, za krwia i pilami lancuchowymi. Wole jak sie mnie straszy subtelniej. Czytam prawie wszystko, ale znow horrory mnie ogrzewaja od srodka
za wiele bylo dla mnie jakies 9 lat temu po przeczytaniu “Szeptow” czyje one sa, Koontza zdaje sie. Powykrecane toto bylo jak diabli, ale podobalo sie, chociaz spac nie moglam kilka nocy :)Przeczytalam nawet kilka dziwnych ksiazeczek o wampirach, bo moja kolezanka sie nimi zaczytywala, ale srednio mnie ruszaly.
To tyle w fikcji, bo we wlasnym rzeczywistym zyciu wole spokoj a czasem nawet nude. Jak za duzo sie dzieje to sie ostatnio mecze, moze sie starzeje. Ponoc ma sie tyle lat na ile sie czlowiek czuje. Jesli to prawda to dzis mowcie do mnie babciu.
Pilch
Jak już kiedyś wspominałam, do polskich książek mam ograniczony dostęp, chociaż próbuje odrabiać zaległości. Teraz czytam sobie J. Pilcha i chociaż jego światopogląd rożni się generalnie od mojego, to smakuję sobie jego słownictwo, kunsztownie ułożone zdania. Mogłabym tu cytować i cytować, chociaż jestem w środku dopiero trzeciej książki. Ja po prostu chyba lubie soczyste brzmienie słów, zdań, całych paragrafów. Jakże to inne od tej biednej Masłowskiej.
Tymczasem polećcie mi, doradźcie, co polskiego jeszcze moge czytać. No to jak, czytacze moi?
Ratzinger w Nowym Jorku
kwiecień 18, 2008, 10:19 pm
Kategoria wpisu:
Komentarze,
Na wlasne oczy,
News,
Polityka,
Przeczytane,
Taka Ameryka,
emigracja | Tagi:
Ameryka,
Benedykt XVI,
Jan Pawel II,
Josef Ratzinger,
Karol Wojtyla,
Ksieza,
Molestowanie seksualne,
Nowy Jork,
Papiez,
pedofilia w kosciele,
religia,
wizyta papieza w USA
Papiez Benedykt XVI jest w trakcie pielgrzymki do USA. Z Waszyngtonu przyjechal dzis do Nowego Jorku(dzis czyli w piatek 18 kwietnia :)). Media od tygodni nie grzmialy o niczym z taka czestotliwoscia, ale dzis cala poranna gazeta zarzucona byla informacjami o wizycie papieza. Miasto od dawna przygotowyalo sie na te wizyte, w koncu nie codziennie ma sie takiego goscia w swoim domu i na podworku.
Gazety a i telewizja chwala Benedykta za nieunikanie kontrowersyjnych tematow. Papiez czesto, gesto porusza temat molestowania seksualnego. Pedofilie wsrod ksiezy nazywa najwieksza hanba kosciola. Obiecuje walczyc z tym az do skutku, jakby troche zapominajac, ze to wlasnie on sam jako kardynal Ratzinger zalecal trzymanie tego w tajemnicy.
Ta postawa otwartosci nawet na bolesne tematy zjednuje sobie Amerykanow, a przynajmniej dziennikarzy. Podkreslaja oni co prawda, ze Benedyktowi brakuje ciepla i charyzmy jego poprzednika, ale nazywaja jego starania dobrym startem kosciola. Prezcytalam nawet dzis co bardzo mnie rozbawilo. Otoz jeden z dziennikarzy napisal, ze gdyby Jan Pawel II nie zostal duchownym a pozniej papiezem to z pewnoscia bylby najpopularniejszym gwiazdorem Hollywood. Natomiast Benedykt XVI bylby surowym dyrektorem szkoly katolickiej.
Wianki, bukiety, tance, tort- wesele po prostu
Najpierw poczytajcie:
Prezydent sie zagalopowal. Nie pierwszy raz z reszta. W swoim przemowieniu przeciwko przyjeciu Karty Praw Podstawowych, ktore zamienilo sie w przemowienie przeciwko gejom wykorzystal nagranie ze slubu dwoch Nowojorczykow: Toma Moultona i Brendana Faya. Pokazac mial jak to jest strasznie na tym okropnym zachodzie, gdzie facet z facetem slub biora, dzieci adoptuja i sie kochaja.
Wyobrazacie sobie chyba szok czlowieka, ktorego prywatne nagranie ze slubu wbrew jego woli zostalo wykorzystane w celu do tego nieprzeznaczonym. Malo powiedziane, Kaczynski wykorzystal to nagranie w celu przekonywania, ze to zlo samo wcielone. Ja bym sie na pewno zagotowala ze zlosci, gdyby moje prywatne zdjecia, czy filmy wykorzystano wberw mojej woli do krzewienia nietolerancji i nienawisci.
Nie wiadomo w jaki sposob nagranie i zdjecie trafilo w rece prezydenta. Wiadomo natomiast, ze nie otrzymal on zgody na wykorzystywanie tych materialow. Czyzby prezydent stal ponad prawem?
Panowie zlozyli skarge na rece konsula w Nowym Jorku. Ciekawa jestem, czy bedzie jakakolwiek odpowiedz, jakakolwiek reakcja.
Krach, recesja i w ogole koniec swiata
Na stronie Gazety glowny artykul zatytulowany jest: Kto ukradl nasze pieniadze. Tego typu pesymistyczne tytuly kroluja juz od kilku(nastu?) dni. Indeksy ida w dol, sodoma i gomora, chociaz generalnie mozna sie bylo tego spodziewac. Prasa od dawna trabila o recesji, ceny nieruchomosci od dawna staly, a teraz zaczely sie obnizac.
Mimo tego ten caly pesymizm mnie denerwuje. Swiat przeszedl niejden taki kryzys i wiele wiele wiekszych i zawsze z dolu idzie w gore. Ludzie nadal beda zyc na tej ziemi. Nadal beda jesc, ubierac sie, chodzic do szkol, czytac i robic wszystko co robili do tej pory. Natomiast z tego, ze ceny akcji swietnych spolek poecialy na leb na szyje (patrz artykul), oznacza tylko, ze mozna je kupic po bardzo okazyjnej cenie. Jesli rzeczywiscie przedsiebiorstwa polskie prosperuja tak wspaniale to znaczy, ze predzej czy pozniej akcje pojda w gore i wtedy cieszyc beda sie ci, ktorzy kupili je na “wyprzedazy”. Nie trzeba byc zadna ekspertka, zeby to wiedziec.
Juz za pare godzin…
znow zobacze mame. Ciesze sie jak szczenie/kocie/piskle.
Cito zrobila dla mnie wpis na tymczasie, chociaz ten na ekoterrorymie tez mi siedzi w sercu. Mimo, ze na Zakopane narzeka. Milo…
Na wprost Rysy a w dole Zakopane. Na stoku Gubałówki, nad Budrysówką stary cmentarz a tam miejsce spoczynku między innymi Hasiora, Kornela Makuszyńskiego i wreszcie wielkiego piewcy Zakopanego - Stanisława Witkiewicza. To tu na Pęksowym Brzyzku stoi nadal stary zabytkowy kościółek, ulubione miejsce spotkań zakochanych par. To tu zauroczeni widokiem okolicy chłopcy oświadczają się swym dziewczynom a dziewczyny cierpiące na niedotlenienie mózgu, z racji rozrzedzonego powietrza normalnego na tej wysokości - wyrażają zgodę. Ale przecież to zrozumiałe wytłumaczenie, gdy sam siebie człowiecze zapytasz po latach : gdzie ja miałem oczy – ano tu… i ja to rozumiem.
Opad wytrzeszczony
Malo pisze ostatnio, bo jakis taki balagan mam w glowie. Probuje sobie wszystko poukladac i jak mi sie wydaje, ze to juz, to zaraz okazuje sie, ze jest jeszcze bardziej zakrecone niz myslalam.
Kogiel mogiel zrobil mi sie chyba w kazdej dziedzinie zycia i tylko w domu mam orobine spokoju, ale tez nie zawsze. Z reszta mala to pociecha, zwazywszy ze w domu zazwyczaj tylko sypiam. A sypiam niewiele, bo czlowiek pogadac z malzonkiem by chcial, a i obowiazki sie znajda jakies, jak glaskanie Szekspira na ten przyklad. A Szekspir skocil sie niemozliwie, juz prawie nie atakuje, za to przytula sie i, o bogini, nawet mruczy. Spalby tylko i jadl. I jeszcze troche spal i troche wiecej jadl
W zwiazku z powyzszym nie chce mi sie pisac, bo cokolwiek bym nie napisala to i tak ma srednie znaczenie. A w ogole to zawiodlam sie na ludziach, rece mi opadly , oczy sie wytrzeszczyly i w takim satanie probuje funkjonowac. Dobranoc.
Czego boja sie dzieci Nelly i takie inne mysli klesajace sie po mojej glowie
Spojrzalam na glowna strone gazety i mi sie wszystkiego odechcialo. Coraz wiecej szpitali w Polsce musi byc ewakuowanych, bo nie dogadano sie z lekarzami. Niedlugo nie ostanie sie nawet jeden szpital, a choroby nie beda czekaly az sytuacja w slyzbie zdrowia zostanie naprawiona. Pacjentow, ktorzy porzebuja odpoczynku i swietego spokoju, przezuca sie w inne miejsca. Ciekawe co sie stanie jak tych “innych miejsc” zabraknie.
Na stronie glownej widnieje spore zdjecie zakonnicy, z rozga (linijka?). Artykul traktuje o lekcjach religii. Teraz dopiero ludzie zaczynaj asie orientowac, ze religia to wcale nie jest ani lekcja ani nawet religia. To wmuszanie wiary w ludzi, przynajmniej tak bylo za moich szkolnych czasow.
No i kwestia, ktora zbulwersowala mnie najbardziej. Link do filmiku, pod tytulem “Czego baja sie dzieci Nelly Rokity”. Znow wraca kwestia ,iejsca kobiety. Mamy tylu politykow w Polsce i nikt nie interesuje sie jak wplynie na dziecko fakt, ze tatus zajmuje sie polityka. Jak pan X jest politykiem to jest ok, ale jak pani X angazuje sie w to, to kazdy pyta: a co z dziecmi. I znow mam wrazenie, ze kobiety sa wiatropylne:
Przeglad
Czytam, czytam i czytam i oczom nie wierze. Ostatnio zafundowalam sobie odpoczynek od polskich informacji. Nie interesowalam sie, nie chcialam wiedziec. Pojechalam do wod i lasow na dlugi weekend, zrelaksowalam sie. Teraz czytam i nie moge uwierzyc.
Premier powiedzial, ze Rydzyk wzmocnil polski kosciol. Ze bez tego czlowieka nie ma radia. Tylko po co nam radio. Czy ja mam halucynacje, czy jeszcze niedawno Rydzyk plul na Kaczynskich? Czy mi sie zdaje czy byly wtedy jakies wezwania do przeprosin?O ludzie zlapalam sie za glowe i nie wierze.
Po drugie Vaclav Havel zaproponowal, by na wybory w Polsce przyjechala komisja miedzynarodowa. Uwaza, ze nalezaloby prowadzic obserwacje tego co sie dzieje, a wiemy wszyscy, ze dobrze sie nie dzieje. I co? I wielkie oburzenie w kraju. O co sie oburzac, czyzbyscie jeszcze wierzyli w praworzadnosc Prawa i Sprawiedliwoosci? Ja nie jestem naiwna i tez wolalabym, zeby te wybory byly NA PEWNO uczciwe.
Czytam tez o wypadku samolotow na pokazie w moim rodzinnym miescie. Smutno mi, bo zawsze lubilam te pokazy i chyba do konca nie zdawalam sobie sprawy z tego, ze sa naprawde niebezpieczne.
Przeczytalam tez o smierci Pavarottiego, ech zycie.