Nie wiem, co to poezja
nie wiem , po co i na co,
wiem, że czasami ludzie
czytają wiersze i płaczą,
a potem czasami piszą,
mozolnie i nieudolnie,
by od dławiącej ciszy
łkające serce uwolnić
Władysław Broniewski
Angielskiego i niemieckiego uczyłam się już w podstawówce. Do tego ostatniego skutecznie zniecheciła mnie moja nauczycielka, więc teraz jednie potrafie się przedstwiać po niemiecku. Angielskiego uczyłam się z przyjemnością, bo nauczycielką byla sympatyczna babka, która wiedziała co robi. Pierwszą prawdziwą książką, którą przeczytałam po angielsku była Memoirs of a Geisha. Zajęło mi to dużo czasu i niezliczone spacery po słownik. Teraz czytam już beproblemowo i bezsłownikowo. Z jednym mam jednak problem- poezja. Wiersze są jak zaglądanie do wnętrzności autora, najgłebsze myśli i uczucia… a ja nie rozumiem poezji po angielsku. Słowo daje, równie dobrze te wiersze mogłyby być napisane po hiszkańsku- też by do mnie NIC nie dotarło.Myśleliście kiedyś, że polski jest jęzkiem poezji? Dla mnie jest!








Dokladnie tak:)) Powiem wiecej, po 25 latach to sobie juz nawet z poezja po polsku nie radze:)
komentarz - autor: stardust — Kwiecień 1, 2010 @ 5:25 am
właśnie się zastanawiam, kiedy ja ostatnio jakaś poezję przeczytałam….
komentarz - autor: evek — Kwiecień 1, 2010 @ 6:00 pm
Ja sobie jeszcze radzę z polska poezją, bo lubię sobie poczytac czasem w łóżku.
Evek, w Chicago to chyba nie brakuje polskich księgarni, więc zrób sobie świąteczny prezent
komentarz - autor: evita_duarte — Kwiecień 2, 2010 @ 4:48 pm