Przeprowadzka to ciężka praca. Myślałam, że jajo zniosę. Teraz zostało rozpakowywanie, zmiana adresu we wszystkich urzędach, kartach kredytowych ec. Inernet mam sporadcznie. Telewizji nie mam i raczej nie będę, bo nikt nie oglądał, a płacić trzeba było. Nie wiem jak często będę bywać.
Impreza z okazji halloween się udała









O, przeprowadziłaś się! Zgaduję, że nadal w Wielkim Jabłku? Fota super, wyglądasz naprawdę w roli
.
komentarz - autor: AnetaCuse — listopad 2, 2009 @ 6:52 am
Tak, przeprowadziłam się bardzo niedaleko starego adresu. Nie wyobrażam sobie całego zamieszania gdbym wyprowadzała się chociaż na Queens, o wyjeździe poza NY nawet nie chcę myśleć.
PS. Dzięki. Ledwie zdołałam jeszcze jechać na imprezę po przeprowadzce, ale było warto.
komentarz - autor: evita_duarte — listopad 2, 2009 @ 8:54 am