
Szukamy nowego mieszkania. Czas się wyprowadzić, zmienić miejsce, odświeżyć. Znaleźliśmy coś większego, jaśniejszego, pozostały szczegóły do obgadania. J. pyta agentkę o przepisu w budynku odnośnie posiadania zwierząt domowych. Ona mówi, że ludzie mają głownie psy, ale tez zależy jakie i pyta, co my mamy. KOTA? O kota nie ma się co martwić, KOT TO NIE ZWIERZĘ. LOL, Zawsze to podejrzewałam, a Szekspir zamruczał tylko z na wpół otwartymi powiekami: A nie mówiłem?








to ciekawe czym jest królik dla tej agentki…. głaski dla Szekspira!!! :O)
komentarz - autor: evek — maj 6, 2009 @ 9:41 pm
Kot to kot a królik to królik. W sumie Szekspir się chyba cieszy, że nie zalicza sie go do tej samej grupy czworonogów, które szczekają i załatwiają się poza kuwetą, a fuj.
komentarz - autor: evita_duarte — maj 6, 2009 @ 9:47 pm
Kot sam się wypowiedział…
http://icanhascheezburger.com/2009/05/03/funny-pictures-animal-i-am-a-cat/
komentarz - autor: Moon — maj 7, 2009 @ 1:50 pm