Dziennik studentki
Przyszła do mnie wczoraj studentka, bardzo religijna katoliczka. Przychodzi do mnie często, bo pisze dziennik po angielsku i potrzebuje, zebym sprawdziła poprawiła i ogólnie wypoiwedziała sie na temat postępów lub ich braku. Tym razem przyniosła mi krótki tekst na temat jej odczuc w odniesieniu do homoseksualizmu. Jej postawa pelna jest niezdecydowania i niepewności. Z jednej strony chciałaby ich zrozumiec i uważa, że każdy ma prawo robić co chce, a z drugiej strony nie może sie na to zgodzić, nie pojmuje, ze można tak życ wydaje jej sie to co najmniej dziwne.
Ponieważ nigdy nie oceniam poglądów moich studentów, tym razem równiez poprawiłam błędy, przedyskutowałam styl i chcialam isc dalej. dzisiaj jednak moja studentka wprost zapytała mnie o moją opinie i musialam jej powiedzieć, że się z nią nie zgadzam. Wyłożyłam jej jasno moje argumenty. Nie przerywała mi wcale i chyba co nieco to do niej przemówiło, bo dopisala: Dziś moja nauczycielka powiedziała mi, że nie powinnam się martwic faktem, ze ktoś kogos kocha. To nie moiłośc jest problemem a nienawiść. Teraz rozumiem już trochę lepiej, choć nadal mam wątpliwości.
Kategorie: Taka Ameryka · emigracja
Otagowane: studentka, szkoła, writing
11 odpowiedzi jak dotąd ↓
matipl // sierpień 27, 2008 @ 11:38 pm |
Artykuł na “flejma”.
Jeśli jej powiedziałaś tak “nie powinnam się martwic faktem, ze ktoś kogos kocha” to skłamałeś kochanej studentce.
Dlaczego? Skrajny przypadek: pedofil też kocha małe dzieci, i mamy się tym nie przejmować?
To prawda, że ludzkim problemem jest nienawiść, ale osoby homoseksualne na siłę, na każdym kroku próbują nam wbić do głowy, że to co robią jest okej… Bez tej ekspansji ich lubię i mi NIE przeszkadzają, z manifestacjami, happeningami przeszkadzają.
dayrader69 // sierpień 28, 2008 @ 5:00 pm |
Chyba coś ci się pomyliło. Pedofilia nie polega na miłości do dzieci. Jeśli tak jest to powinni zamknąć twoich starych. Nie rozumiesz tematu.
matipl // sierpień 29, 2008 @ 12:36 am |
@dayrader69 jeśli niby nie rozumiem tematu trzeba było wyjaśnić. Wg mnie dość dobrze rozumiem temat, na jakieś słowne potwierdzenie cytat z pierwszej lepszej strony z Google nt. jak to cudnie pedofile sobie wymyślili “pozytywnej pedofilii”:
„…Nikt z tak zwanych „normalnych” ludzi nie wie, co to takiego. Nie wie, co to znaczy kochać, prawdziwą miłością kochać małego chłopca. …Uśmiech… głos… krótko ostrzyżone włosy… słoneczny zapach opalonej skóry… szczuplutka szyja… gorąca mała rączka na tkaninie dżinsów… lekko zawstydzone spojrzenie… wielkie, przejrzyste oczy… malutkie rączki… czapeczka z daszkiem… podrapane kolanka… brzoskwiniowy puszek na policzkach… nagły wybuch śmiechu i zapach czystego oddechu… ostrożne, nieśmiałe wargi… pierwszy raz…”
http://www.permedium.pl/blog-a-teista/pozytywna-pedofilia.html
evita_duarte // sierpień 29, 2008 @ 11:02 am |
Mati, coz moge powiedziec, bardzo wspolczuje ci twojej postawy.
matipl // sierpień 29, 2008 @ 2:09 pm |
@evita_duarte: miłość, uczucie to jest coś czego nie ma w fizycznym świecie, jak Bóg czy sumienie. Tym samym każdy człowiek mimo woli ma własną definicję chociażby miłości.
Dla nas takie myślenie pedofila to po prostu pożądanie, inni w tym widzą miłość.
Przejście na czerwonym świetle dla jednego jest złe, grzechem, itp. Dla innego czymś zwyczajnym o czym nawet nie myśli, że tak nie powinno się robić.
evita_duarte // sierpień 29, 2008 @ 4:09 pm |
Mati to jest glupie tlumaczenie i nie kazdy musi wierzyc w twojego boga. Ludzie na calym swiecie wierza w swoich bogow i ci bogowie wystarczajaco zlego juz zrobili. Porownywanie pedofilii do milosci moze przyjsc do glowy tylko komus kto jest zaslepiony nienawiscia albo strachem czytaj homofobia.
matipl // sierpień 30, 2008 @ 7:42 am |
@evita: chciałbym zauważyć, że to cytat autorstwa pedofila, więc taka osoba raczej homofobem nie jest
evita_duarte // sierpień 30, 2008 @ 8:54 am |
Znow nie zrozumiales o czym mowie. Proonuje calosc przeczytac od poczatku.
dayrader69 // sierpień 31, 2008 @ 11:22 pm |
no nie… jednak ich powini zamknąć
dayrader69 // wrzesień 1, 2008 @ 5:12 pm |
tzn twoich starych
odwodnik // wrzesień 29, 2008 @ 2:05 am |
Chciałam napisać , że zaimponowałaś mi oczywistością argumentu, ale po przeczytaniu komentarzy widzę ze nie dla każdego jest on oczywisty