Marzenkowo


A co ja tam wiem

Wczoraj w metrze przeczytałam kilka felietonów Masłowskiej z Przekroju. Cos czytac muszę, jak nie to, to cokolwiek innego. Potrafię na ten przykład niektóre wasze wpisy sobie wydrukować i czytac w drodze powrotnej. Później sie niektórzy dziwia, ze wchodzę, czytam, ale za diabła nie skomentuję. Komentuje, ależ owszem, niestety tylko we własnej głowie. Nie mam za bardzo czasu przelac tego pózniej w słowa.

Ale wróćmy do Masłowskiej. Nie udało mi się jeszcze przeczytać jej książek, chociaż Pawia zaczynalam kilkukrotnie i leży jak taki wyrzut sumienia, przypomnienie  porażki. Stwierdzić zatem czy Masłowska wielką pisarką jest nie mogę, bo kilka felietonów to chyba za mało. Jednak z tego, co udało mi się do tej pory przeczytać wynurza się niezwykle ponury i pesymistyczny oraz świata. Taka smutna, dołujaca sieczka, ale co ja tam wiem. Masłowka jest teraz ponoć na topie. Trzeba ją czytać, a jak jej ktoś nie lubi, to sie nie zna i basta.

Z reszta ja sie chyba na niczym nie znam. Weźmy taki STOMP. Długi już czas bije rekordy popularnosci, ludziska się wrecz zachwycają. Przyjaciółka powiedziała mi, że naprawdę warto zobaczyć. To zobaczyłam. I wysłuchałam. I chyba się nie znam. STOMP popularny jest na skalę światową, a ja marudzę. Że teatr mały, że za: za długo, za głośno i  w ogóle i w szczególe. I jeszcze stwierdzam, ze Bahok bardziej mi sie podobał. I w ogóle NY City Center to jest dopiero pierwszej klasy teatr. Herezja jakaś. STOMP jest bardziej popularny, a za popularność, my, widzowie płacimy. Płacimy cztery razy wiecej niż za Akram Khana i Chiński Balet Narodowy.

Z resztą sami oceńcie co wam sie bardziej podoba: Oto Bahok:

A oto STOMP

 


Liczba komentarzy: 4 jak dotychczas
Dodaj komentarz

Bahok jest genialny

Komentarz autor daytrader69 maj 13, 2008 @ 6:57 pm

mam słabość do tańca. Bahok cudny a o STOMP słysze pierwszy raz więc pewnie jestem zacofana. A Masłowska nie wiem czym zachwyca. Mnie nie chwyta niczym. Jej twórczość jest jak upierdliwe, rozwydrzone dziecko w gościach. I prosze bardzop , mogę sie nie znać.

Komentarz autor odwodnik maj 16, 2008 @ 2:09 pm

ja mam uczulenie na Maslowska. zreszta mialam okazje byc swiadkiem jak sie ja zaczynalo lansowac w pewnej duzej polskiej redakcji, kiedy jeszcze nikt o niej nie slyszal… a juz wreczenie jej nagrody NIKE uwazam za skandal. no ale takie czasy teraz… dziwne.

ps. a mi sie podoba i Bahok i STomp ;O)
choc mozna na chicagowskiej ulicy spotkac takich, co lepiej sobie radza z uderzaniem w plastik! ;O)

pozdrawiam cieplo!

Komentarz autor evek maj 16, 2008 @ 3:59 pm

ale te felietony masłowskiej to jakieś nowe? ona parę lat temu pisywała do “przekroju” przecież. jej pisarstwo i jej felietony - dla mnie bez rewelacji, ale ja sie ogólnie “młodymi pisarzami buntu i naporu” nie zachwycam. no, a “przekroju” od dawna nie czytuje, bo nie warto - pop-multikulti sieczka. a pod wodzą ziomeckiego, to już z pewnością nie warto tego czytywać.

Komentarz autor innewidoki maj 19, 2008 @ 6:05 przed południem



Dodaj komentarz
Znak podział wiersza i akapitu wstawiany jest automatycznie, twój adres e-mail nie będzie opublikowany, stosowanie HTML jest dozwolone: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>