Marzenkowo

maj 13, 2008

A co ja tam wiem

Wczoraj w metrze przeczytałam kilka felietonów Masłowskiej z Przekroju. Cos czytac muszę, jak nie to, to cokolwiek innego. Potrafię na ten przykład niektóre wasze wpisy sobie wydrukować i czytac w drodze powrotnej. Później sie niektórzy dziwia, ze wchodzę, czytam, ale za diabła nie skomentuję. Komentuje, ależ owszem, niestety tylko we własnej głowie. Nie mam za bardzo czasu przelac tego pózniej w słowa.

Ale wróćmy do Masłowskiej. Nie udało mi się jeszcze przeczytać jej książek, chociaż Pawia zaczynalam kilkukrotnie i leży jak taki wyrzut sumienia, przypomnienie  porażki. Stwierdzić zatem czy Masłowska wielką pisarką jest nie mogę, bo kilka felietonów to chyba za mało. Jednak z tego, co udało mi się do tej pory przeczytać wynurza się niezwykle ponury i pesymistyczny oraz świata. Taka smutna, dołujaca sieczka, ale co ja tam wiem. Masłowka jest teraz ponoć na topie. Trzeba ją czytać, a jak jej ktoś nie lubi, to sie nie zna i basta.

Z reszta ja sie chyba na niczym nie znam. Weźmy taki STOMP. Długi już czas bije rekordy popularnosci, ludziska się wrecz zachwycają. Przyjaciółka powiedziała mi, że naprawdę warto zobaczyć. To zobaczyłam. I wysłuchałam. I chyba się nie znam. STOMP popularny jest na skalę światową, a ja marudzę. Że teatr mały, że za: za długo, za głośno i  w ogóle i w szczególe. I jeszcze stwierdzam, ze Bahok bardziej mi sie podobał. I w ogóle NY City Center to jest dopiero pierwszej klasy teatr. Herezja jakaś. STOMP jest bardziej popularny, a za popularność, my, widzowie płacimy. Płacimy cztery razy wiecej niż za Akram Khana i Chiński Balet Narodowy.

Z resztą sami oceńcie co wam sie bardziej podoba: Oto Bahok:

A oto STOMP

 

4 komentarzy »

  1. Bahok jest genialny

    komentarz - autor: daytrader69 — maj 13, 2008 @ 6:57 pm

  2. mam słabość do tańca. Bahok cudny a o STOMP słysze pierwszy raz więc pewnie jestem zacofana. A Masłowska nie wiem czym zachwyca. Mnie nie chwyta niczym. Jej twórczość jest jak upierdliwe, rozwydrzone dziecko w gościach. I prosze bardzop , mogę sie nie znać.

    komentarz - autor: odwodnik — maj 16, 2008 @ 2:09 pm

  3. ja mam uczulenie na Maslowska. zreszta mialam okazje byc swiadkiem jak sie ja zaczynalo lansowac w pewnej duzej polskiej redakcji, kiedy jeszcze nikt o niej nie slyszal… a juz wreczenie jej nagrody NIKE uwazam za skandal. no ale takie czasy teraz… dziwne.

    ps. a mi sie podoba i Bahok i STomp ;O)
    choc mozna na chicagowskiej ulicy spotkac takich, co lepiej sobie radza z uderzaniem w plastik! ;O)

    pozdrawiam cieplo!

    komentarz - autor: evek — maj 16, 2008 @ 3:59 pm

  4. ale te felietony masłowskiej to jakieś nowe? ona parę lat temu pisywała do “przekroju” przecież. jej pisarstwo i jej felietony – dla mnie bez rewelacji, ale ja sie ogólnie “młodymi pisarzami buntu i naporu” nie zachwycam. no, a “przekroju” od dawna nie czytuje, bo nie warto – pop-multikulti sieczka. a pod wodzą ziomeckiego, to już z pewnością nie warto tego czytywać.

    komentarz - autor: innewidoki — maj 19, 2008 @ 6:05 am


Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres TrackBack

Dodaj komentarz

Blog na WordPress.com.