czas: Wiosenne popoludnie. Miejsce: Polska cukiernia na Greenpoincie. Osoby: Ona czyli Evita czyli ja i on czyli maz owej. Jedza pyszny polski sernik, popijaja kawa.
On: Na Szekspira? Przestraszy sie, schowa za drzewo i nic z tego nie bedzie. Tylko bedziemy go szukac.
Tia. To sie dogadali.
[...] Original post by evita_duarte [...]
Pingback - autor: Wydarzenia » Blog Archive » Szekspir w Central Parku — kwiecień 23, 2008 @ 12:37 am