Marzenkowo

Do kogo/czego modli sie kandydat na prezydenta

marzec 5, 2008 · Komentarzy: 12

Jakis czas temu Stany Zjednoczone obieglo zdjecie B. Obamy w turbanie i tradycyjnym stroju z Kenii. Ponoc w tym momencie rozpoczely sie spekulacje na temat wyznania Obamy. Ja sama bylam przekonana wczseniej, ze jest on muzulmaninem, ale nie zaprzatalam sobie tym glowy, bo to akurat ma najmniejsze znaczenie.

Od tego czasu ponoc plotka o jego religii bardzo sie rozprzestrzenila. Rozprzestrzenila sie na tyle, ze Obama uznal za konieczne te plotke sprostowac. Na konferencji prasowej Obama powiedzial, ze jest chrzescijaninem i nalezy do tego samego kosciola od 20 lat. Obama dodal, ze modli sie do Jezusa kazdego dnia.

Nie zdziwilo mnie sprostowanie Obamy. Nie to mnie wkurza. Wkurza mnie, ze tak intymna sprawa kazdego czlowieka jak religia odgrywa tak wielkie znaczenie przy ubieganiu sie o jakikolwiek fotel. Niewazne, czy kandydat postepuje w zgodzie z zasadmi swojej religii, niewazne, czy na przyklad zdradza zone (patrz McCain i wielu innych). Wazne, zeby modlil sie do Jezusa, a nie na ten przyklad Allaha, czy zlotego bozka.

Wkurza mnie, ze fakt, iz Obama zalozyl muzulmanski stroj mogl mu tal strasznie zaszkodzic. Wkurza mnie, ze musial sie tlumaczyc. Jesli chce wygrac musi grac w zgodzie z zasadami. A te zasady nie sa fair. I tak mam nadzieje, ze Clinton bedzie prezydentka. Zastanawiam sie jednak, czy cala ta religijna kontrowersja pomogla jej wygrac wczoraj z Obama w Texasie i Ohio. mam nadzieje, ze nie to bylo powodem, ale tego pewnie nigdy nie bede pewna.

Kategorie: Co w duszy gra · Komentarze · Polityka · Taka Ameryka · emigracja
Otagowane: , , ,

12 odpowiedzi jak dotąd ↓

Skomentuj