luty 14, 2008, 2:45 pm
Kategoria wpisu: Co w duszy gra, Taka Ameryka, feelings | Tagi: Milosc, walentynki
Kategoria wpisu: Co w duszy gra, Taka Ameryka, feelings | Tagi: Milosc, walentynki
Kiczowate, plastikowe sercucha. Pluszowe misiaki, czerwien i roz. Czekoladki w kszatalcie sertca, kwiaty, trzymanie dloni, baloniki. Cynicy wykrzywiajacy sie w grymasie zniesmaczenia cala ta otoczka. Takie sa wlasnie walentynki. Ale czy milosc musi byc podniosla? Czy musza grac fanfary? Ja lubie takie cukierkowate walentynki, te smieszna muzyke w radiu, caly ten cyrk. Nie trzba piedestalow. Zycze Wam duzo milosci w walentynki i przez caly rok.
Liczba komentarzy: 2 jak dotychczas
Dodaj komentarz
Dodaj komentarz
Znak podział wiersza i akapitu wstawiany jest automatycznie, twój adres e-mail nie będzie opublikowany, stosowanie HTML jest dozwolone:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>







Alez wcale nie musi byc podniosla i gdy taka jest to wyglada to jeszcze gorzej niz ten walentynkowy cyrk. Walentynek nie obchodze, bo wole, gdy mnie maz zabiera na kolacje znienacka niz na rozkaz
Komentarz autor ania luty 14, 2008 @ 5:45 pmA mnie sie bardzo podoba to swieto i basta.
Komentarz autor daytrader69 luty 14, 2008 @ 9:09 pm