Chyba widzialam kotecka…
Zobaczylam go z daleka, siedzial wygodnie w swym krolestwie: Krol Smieci Najjasniejszy, czy moze Najciemniejszy, bo czarny jest jak smola. Wyprostowany, zadowolony ze swego superwygodnego tronu.

W miare jak sie zblizalam, zauwazyl, ze go obserwuje. Zaczal kurczyc sie, znizac, garbic. Pewnie bal sie, ze go zaczepie, choc krolowie koci sa przeciez nieustraszeni. Jak podeszlam blizej, juz niewiele wystawal z kosza, pardon, chcialam napisac tronu

Kategorie: Fotografia · Koty · Na wlasne oczy · mydlo powidlo
Otagowane: Fotografia, Koty, Obserwacje, Zdjecia
4 odpowiedzi jak dotąd ↓
daytrader69 // luty 11, 2008 @ 11:00 pm |
sprytny. Tak sie zgarbil ze go prawie nie widac )
daytrader69 // luty 11, 2008 @ 11:01 pm |
lonelystar // luty 12, 2008 @ 12:37 am |
ja chce takiego samego!
derek88 // luty 12, 2008 @ 8:02 pm |
Taki sam leży właśnie obok mnie
Noo może moje kocie troche cięższe, Ale wcale nie mniej piękne!:)