Marzenkowo


Go girl!!!
luty 22, 2008, 11:54 przed południem
Kategoria wpisu: Uncategorized | Tagi: ,


Reduce, reuse, recycle
luty 20, 2008, 5:08 pm
Kategoria wpisu: Akcja, Co w duszy gra, Ekologia, mydlo powidlo | Tagi: , , , , , ,

Reduce, reuse, recycle zwane rowniez “trzema R” to podstawowe zasady obywatela tej planety, ktorego obchodzi jej los.

Reduce 

Reduce- chodzi jak latwo sie domyslic o redukcje. Co redukowac, ano przede wszystkim zuzycie wszystkiego po kolei. Po pierwsze ekolodzy zalecaja kupowanie tylko i wylacznie tego co jest nam naprawde potrzebne. Wydaje sie to dobra rada, zwlaszcza, ze to nie tylko ekologiczne ale rowniez przyjazne dla naszych portfeli. Po drugie nalezaloby zredukowac ilosc wytwarzanych smieci. Popatrzcie na rzeczy, ktore kupujecie. Jeden chleb zapakowany w dwie reklamowki to naprawde zbyt duza marnotrawnosc, a tak zazwyczaj pakuja moje zakupy na przyklad w Shoprite. Dziwia sie przy tym niezmiernie, kiedy mowie :dziekuje, reklamowki nie potrzebuje. Po trzecie i nie ostatnie nie wyrzucajmy rzeczy, ktorych nie chcemy. Mozna je przeciez odsprzedac lub oddac. To co dla Ciebie jest gratem dla mnie moze byc skarbem i na odwrot.

Reuse

Reuse- czyli obrot wtorny. Uzywaj maksymalna ilosc rzeczy, ktore mozna uzyc ponownie. Staraj sie nie kupowac i nie uzywac przedmiotow jednorazowego uzytku jak kubki, noze, serwetki, ale jesli juz nie ma innej mozliwosci przynajmniej zadbaj by te rzeczy byly papierowe nie plastikowe. Kup torbe z materialu na zakupy. Jesli w sklepie dostaniesz reklamowke nie wyrzucaj jej, zabierz ja zakupy nastepnym razem. Papier zadrukowany z jednej srony nadaje sie na brudnopis.

Recycle

Recycle. Przede wszystkim segreguj smieci. Sprzedawaj puszki i butelki albo dawaj je komus, kto to robi. W mojej okolicy jest jedna starsza pani, ktora regularnie sprawdza kosze. Nie mowi chyba po angielsku, ale zawsze grzecznie podziekuje za worek takich skarbow. Oddzielaj papier od innych smieci. Oddawaj albo sprzedawaj makulature. Przede wszystkim jednak przed zakupem jakiegos produktu sprawdz w jakim stopniu mozna go zutylizowac po uzyciu. Wiadomo powszechnie, ze plastik nie podlega utylizacji w tym samym stopniu co szklo czy aluminium.

Jasne, ze liznelam tylko czubka gory lodowej, ale zrobilam porzadki i tknelo mnie sumienie, jak zobaczylamile ja sama produkuje smieci. A wierzcie mi, staram sie, zeby bylo ich jak najmniej.

ilustracje wzielam stad:

http://www.recycling-guide.org.uk/rrr.html



Dziesiata strona, dziesiec linijek
luty 19, 2008, 7:33 pm
Kategoria wpisu: Komentarze, Na wlasne oczy, Polityka, Taka Ameryka, emigracja | Tagi: , ,

Kosowo dzieki staraniom, zabiegom wrecz Waszyngtonu oglosilo niepodleglosc. Prasa Polska nie pisze o niczym innym. Bush uznal niepodlegle Kosowo prawie naychmiast.

Na amerykanskich portalach nie mozna doszukac sie nawet wzmianki o Kosowie. Albo nikogo to nie interesuje, albo Amerykanie nie lubia sie chwalic maceniem w roznych czesciach swiata.

Nad ranem czytam zawsze AM. Na dziesiatej stronie tej gazety znalazlam malenka notke na temat Kosowa. Liczyla ona moze dziesiec linijek. Nie ma to jak byc otwartymi na swiat.



Symbole
luty 18, 2008, 4:57 pm
Kategoria wpisu: Na wlasne oczy, Taka Ameryka, emigracja | Tagi: , ,

  Jakis czas temu jeden z pracownikow collegu, nauczyciel ksiegowosci nosil wielka puchata czape . I nie byloby w tym nic dziwnego wszakze futrzane czapy nadal sie niektorym podobaja gdyby nie to, ze na samym przodzie czapy mial przyczepiona brosze- metalowa plakietke- gwiazde czerowna z widniejacym na niej sierpem i mlotem. Niby symbol przebrzmialy, ale jednak. Zapytalam go po co o nosi i czy zdaje sobie sprawe z tego, ze jest to symbol okrutnego, morderczego rezimu ZSRR. Zapytalam go tez, cz swastyke rowniez by nosil. Wiecej tej plakietki u niego nie widzialam, a jak o nia zapytalam powiedzial, ze nie bylam jedyna osoba, ktora to razilo. DOBRZE.

Teraz historyjka z innego kregu kulturowego. Pewna kobieta, muzulmanka nadala swemu synowi bardzo popularne i piekne imie Osama. Nikt jeszcze nie slyszal o terroryscie o tym imieniu. Kiedy chlopiec mial poltora roczku swiat znienawidzil pewnego terroryste, ktory nieszczesliwie nosil takie samo imie jak syn tej kobiety. Imie OSAMA stala sie znienawidzonym imieniem. Kobieta po wielu perypetiach nie musiala nawet w sadzie tlumaczyc dlaczego chce imie zmienic. Teraz chlopiec ma na imie Hassan i sam nawet nie wie, ze kiedys bylo inaczej.

Taka juz chyba ludzka natura, ze niektore symbole kochamy, a niektorych nienawidzimy, inne sprawiaja nam zwyczajnie bol.

PS) Kiedys nazwisko Dexter bylo ponoc w Stanach bardzo popularne. To bylo kiedys, dopoki nie zlapano seryjnego mordercy o tym nazwisku. Wtedy do sadow masowo zaczely wplywac podania o zmiane zazwiska.



Walenty Walentej na Walentynki :)
luty 14, 2008, 2:45 pm
Kategoria wpisu: Co w duszy gra, Taka Ameryka, feelings | Tagi: ,

VALENTINE BEAR  E-CARD 

Kiczowate, plastikowe sercucha. Pluszowe misiaki, czerwien i roz. Czekoladki w kszatalcie sertca, kwiaty, trzymanie dloni, baloniki.  Cynicy wykrzywiajacy sie w grymasie zniesmaczenia cala ta otoczka. Takie sa wlasnie walentynki. Ale czy milosc musi byc podniosla? Czy musza grac fanfary? Ja lubie takie cukierkowate walentynki, te smieszna muzyke w radiu, caly ten cyrk. Nie trzba piedestalow. Zycze Wam duzo milosci w walentynki i przez caly rok.



Konwalie, czyli cud normalnie prosze panstwa
luty 12, 2008, 10:50 pm
Kategoria wpisu: Uncategorized

 

Moje ulubione kwiatki to konwalie. Wygladaja jak dzwoneczki i pachna wspaniale. Dopoki bylam w Polsce raz w roku mialam je w wazonie.  Po przyjezdzie tutaj nigdzie ich nie znalazlam, chociaz nie szukalam jakos specjalnie.

Przed slubem maz obiecal zajac sie kwatkami i oczywiscie zazyczylam sobie konwalie. Nie znalazl ich wtedy. Powiedzial, ze pytal wszedzie i ze nie mieli ich nigdzie. Stwierdzil, ze to NIEMOZLIWE kupic w Stanach bukiet konwalii. Coz, zazyczylam sobie margaritki, chociaz i tych nie zdobyl, a zamiast bukietu mialam jakies badyle. Brak konwalii przyjelam do widomosci i nigdy ich nie szukalam wiecej.

Dzis jedna z nauczycielek dostala bukiet tego NIEMOZLIWEGO.



Chyba widzialam kotecka…
luty 11, 2008, 10:06 pm
Kategoria wpisu: Fotografia, Koty, Na wlasne oczy, mydlo powidlo | Tagi: , , ,

 Zobaczylam go z daleka, siedzial wygodnie w swym krolestwie: Krol Smieci Najjasniejszy, czy moze Najciemniejszy, bo czarny jest jak smola. Wyprostowany, zadowolony ze swego superwygodnego tronu.

  Photobucket

 W miare jak sie zblizalam, zauwazyl, ze go obserwuje. Zaczal kurczyc sie, znizac, garbic. Pewnie bal sie, ze go zaczepie, choc krolowie koci sa przeciez nieustraszeni. Jak podeszlam blizej, juz niewiele wystawal z kosza, pardon, chcialam napisac tronu :)

Photobucket



Z kotem
luty 11, 2008, 12:32 pm
Kategoria wpisu: Co w duszy gra, Na wlasne oczy, Prywata, Szekspir, Taka Ameryka, emigracja, mydlo powidlo

spie ostatnio, bo J. co i rusz wyjezdza i wiecej go nie ma niz jest w domu. Zimno jest okrutnie, wiec przytulam futro do siebie i nie puszczam az sie podda. Z reszta on tez ma zimne lapki, wiec na dobre mu wyjdzie takie przytulanie.

Wlamali nam sie do samochodu. Tydzien temu to bylo. Zniszczyli zamkniecie do szyby, zabrali jakies drobne. Akurat tym razem GPS nie zostal w samochodzie, J. zostawil go przypadkowo w pracy. Kradna jednak wszedzie…