grudzień 20, 2007
znow zobacze mame. Ciesze sie jak szczenie/kocie/piskle.
Cito zrobila dla mnie wpis na tymczasie, chociaz ten na ekoterrorymie tez mi siedzi w sercu. Mimo, ze na Zakopane narzeka. Milo…
Na wprost Rysy a w dole Zakopane. Na stoku Gubałówki, nad Budrysówką stary cmentarz a tam miejsce spoczynku między innymi Hasiora, Kornela Makuszyńskiego i wreszcie wielkiego piewcy Zakopanego – Stanisława Witkiewicza. To tu na Pęksowym Brzyzku stoi nadal stary zabytkowy kościółek, ulubione miejsce spotkań zakochanych par. To tu zauroczeni widokiem okolicy chłopcy oświadczają się swym dziewczynom a dziewczyny cierpiące na niedotlenienie mózgu, z racji rozrzedzonego powietrza normalnego na tej wysokości – wyrażają zgodę. Ale przecież to zrozumiałe wytłumaczenie, gdy sam siebie człowiecze zapytasz po latach : gdzie ja miałem oczy – ano tu… i ja to rozumiem.
Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu.
Adres TrackBack
Jestem zahartowana na wpływ rozrzedzonego powietrza
komentarz - autor: cito1 — grudzień 20, 2007 @ 2:12 pm
Żadnego TAK nigdy merde!
komentarz - autor: cito1 — grudzień 20, 2007 @ 2:13 pm
a ja owszem a ja tak
komentarz - autor: evita_duarte — grudzień 20, 2007 @ 2:39 pm
to ja troche nie w temacie Zakopanego: Merry Christmas!! ;O)
komentarz - autor: evek — grudzień 23, 2007 @ 6:38 pm