Marzenkowo

grudzień 17, 2007

Szalenstwo przedswiateczne

Zaszufladkowany do: Prywata, Taka Ameryka, emigracja, mydlo powidlo — Tagi:, , , , — evita_duarte @ 6:53 pm

 Dalam sie. Wciagnelo mnie szalenstwo przedswiatecznego kupowania prezentow. Kupuje i kupuje i konca nie widze. A zdecydowana osoba to ja nie jestem. W tym roku kazdy kupuje kazdemu, wiec trzeba sie niezle nagimnastykowac, zeby znalezc cos dla wszystkich. Zwlaszcza kiedy trzeba podarowac cos komus, o kim wie sie niewiele albo nic. Postwilam na balsamy i zele do kapieli w zestawach. Dziewczyna od komputerow raz, z medycznego dwa, ksiegowosc….

 Najgorzej chyba jest jednak kupic prezent dla kogos blizszego. Dla dobrej kolezanki, czy dla kogos, komu trzeba w jakis sposob podziekowac. Boli mnie glowa od tego wszystkiego, a jeszcze to zapakowac i wreczyc, bo w czwartek juz nie przychodze. Dodatkowo nie kazdy obchodzi to Boze Narodzenie, wiec podarunek musi byc neutralny religijnie z czym nie tak trudno, gorzej juz z papierem i torebkami do pakowania, ech.W sobote na Floryde, nareszcie.

Nie ma jeszcze komentarzy »

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres TrackBack

Dodaj komentarz

Blog na WordPress.com.