Szalenstwo przedswiateczne
grudzień 17, 2007 · Skomentuj
Dalam sie. Wciagnelo mnie szalenstwo przedswiatecznego kupowania prezentow. Kupuje i kupuje i konca nie widze. A zdecydowana osoba to ja nie jestem. W tym roku kazdy kupuje kazdemu, wiec trzeba sie niezle nagimnastykowac, zeby znalezc cos dla wszystkich. Zwlaszcza kiedy trzeba podarowac cos komus, o kim wie sie niewiele albo nic. Postwilam na balsamy i zele do kapieli w zestawach. Dziewczyna od komputerow raz, z medycznego dwa, ksiegowosc….
Najgorzej chyba jest jednak kupic prezent dla kogos blizszego. Dla dobrej kolezanki, czy dla kogos, komu trzeba w jakis sposob podziekowac. Boli mnie glowa od tego wszystkiego, a jeszcze to zapakowac i wreczyc, bo w czwartek juz nie przychodze. Dodatkowo nie kazdy obchodzi to Boze Narodzenie, wiec podarunek musi byc neutralny religijnie z czym nie tak trudno, gorzej juz z papierem i torebkami do pakowania, ech.W sobote na Floryde, nareszcie.
Kategorie: Prywata · Taka Ameryka · emigracja · mydlo powidlo
Otagowane: Boze Narodzenie, Prezenty, Swieta, Szalenstwo Swiateczne, Zakupy
0 odpowiedzi jak dotąd ↓
Nie ma jeszcze komentarzy... Zacznij porywającą dyskusję, wypełniając formularz poniżej.