Marzenkowo


Opad wytrzeszczony
listopad 16, 2007, 11:10 pm
Kategoria wpisu: Co w duszy gra, Przeczytane, Szekspir, Taka Ameryka, emigracja, feelings, mydlo powidlo

Malo pisze ostatnio, bo jakis taki balagan mam w glowie. Probuje sobie wszystko poukladac i jak mi sie wydaje, ze to juz, to zaraz okazuje sie, ze jest jeszcze bardziej zakrecone niz myslalam.

Kogiel mogiel zrobil mi sie chyba w kazdej dziedzinie zycia i tylko w domu mam orobine spokoju, ale tez nie zawsze. Z reszta mala to pociecha, zwazywszy ze w domu zazwyczaj tylko sypiam. A sypiam niewiele, bo czlowiek pogadac z malzonkiem by chcial, a i obowiazki sie znajda jakies, jak glaskanie Szekspira na ten przyklad. A Szekspir skocil sie niemozliwie, juz prawie nie atakuje, za to przytula sie i, o bogini, nawet mruczy. Spalby tylko i jadl. I jeszcze troche spal i troche wiecej jadl :)

W zwiazku z powyzszym nie chce mi sie pisac, bo cokolwiek bym nie napisala to i tak ma srednie znaczenie. A w ogole to zawiodlam sie na ludziach, rece mi opadly , oczy sie wytrzeszczyly i w takim satanie probuje funkjonowac. Dobranoc.


Liczba komentarzy: 2 jak dotychczas
Dodaj komentarz

Może za duże tempo życia? Albo niedobra organizacja dnia?
U mnie powodem to drugie. Też momentami nie mogę zapanować nad wszystkim dookoła.
Trzymam kciuki za poukładanie tego wszystkiego u Ciebie.

Komentarz autor matipl listopad 18, 2007 @ 7:59 przed południem

Koty pomagają na szybkie życie. Popatrz na Szekspircia. Zjedz i się połóż, a potem - jak wstaniesz - znów coś przekąś. I tak ze dwa dni. To zalecenie lekarza.
Podpisano Sigismunda Filifionka :)

Komentarz autor socjopatyczna_malkontentka listopad 19, 2007 @ 8:08 przed południem



Dodaj komentarz
Znak podział wiersza i akapitu wstawiany jest automatycznie, twój adres e-mail nie będzie opublikowany, stosowanie HTML jest dozwolone: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>