Czas
Zeszly weekend byl goracy i parny, ale juz w ciagu tygodnia mozna bylo zauwazyc (i odczuc na wlasnej skorze), ze lato odchodzi. Z roku na rok czas mija coraz szybciej. Czy tylko ja mam to wrazenie? W szkole sredniej spedzilam cztery lata. Wydawalo mi sie to cala wiecznoscia. Studiowalam przez piec lat i trwalo dlugo, choc wydaje mi sie, ze jakby krocej niz liceum. W Ameryce jestem juz ponad trzy lata i nadal mam wrazenie jakbym dopiero co przyjechala. Owszem, wiele sie zmienilo przez ten czas, ale nie az tyle. Kiedys trzy lata wydawaly mi sie wiecznoscia, a teraz? Teraz wlasnie konczy sie kolejne lato i pozostawia jakis smutek. Ma sie jeszcze co prawda ocieplic, ale chyba nie na dlugo. Moze jeszcze choc raz w tym roku pojde na plaze. I znow nadejdzie kolejna zima i po niej lato. Jesien i wiosna sa tu jakby mniej widoczne. I tak bedzie mijal ten czas. Jakos mi sie smutno robi.
Kategorie: Co w duszy gra · emigracja · feelings · mydlo powidlo
4 odpowiedzi jak dotąd ↓
evek // wrzesień 17, 2007 @ 12:31 pm |
no szybciej tu mija czas… moze tez i zasluga tego braku widocznej wiosny i jesieni?! trzeba sie przyzwyczaic po prostu i juz. innej rady nie ma. a lata zawsze zal – nawet jak sie dluzy! ;O)
pozdrawiam cieplo! w Chicago tez juz jesien czuc w powietrzu…
Grazyna // wrzesień 18, 2007 @ 4:57 pm |
Dzien dobry, mam nadzieje ze przejdzie komentarz. Pytanie mam nie na temat wpisu ale chcialabym wiedziec czy wiesz cos o uczelni FIT w Nowym Jorku, moja corka sie tam wybiera . pozdrawiam.
daytrader69 // wrzesień 23, 2007 @ 9:20 am |
Wazne zeby spedzic milo ten czas. Najlepiej z kims kogo sie kocha.
lis powszedni // wrzesień 27, 2007 @ 1:31 pm |
ja zauważyłam, że nawet teledyski krócej teraz trwają niż kiedy byłam w szkole. najgorsze jest to, że mówię o tych samych, które oglądałam wtedy. teraz śmigają przed oczami i już ich nie ma