Wyprawa na Monadnock
sierpień 17, 2007 · Komentarzy: 5
Nie wzielismy sobie tego do serca za bardzo, a okazalo sie, iz rzeczywiscie przy wspinaczcie pogoda zmienna jest
A to juz po dotarciu na szczyt. Ciezko bylo i wietrzno. Moze dlatego nic tam nie rosnie. Dla tych widokow warto bylo sie meczyc. Warto bylo nawet wysilic sie i wciagnac J. na szczyt za uszy
Kategorie: Fotografia · Galeria · Na wlasne oczy · Podroze · Taka Ameryka · Zdjecia · wspominki


















5 odpowiedzi jak dotąd ↓
marlii // sierpień 17, 2007 @ 3:42 pm |
zaglądam na chwilke i zostawiam odcisk łapki.
piękne zdjęcia:) w mieście tak straszni brakuje przestrzeni. troszke zazdroszcze wycieczek
cito1 // sierpień 18, 2007 @ 2:19 am |
“Na poczatku byl to najzwyklejszy spacer po schodkach” no ale nie najzwyklejszych schodkach, takie schodki jak z baśni…
Widoki jakby mało nieczytelne
Rozjaśnij babo te foty.
surfinia // sierpień 18, 2007 @ 6:38 am |
PIEKNE!
rzeczywiscie -co tam wysilek-te widoki!:)
evek // sierpień 23, 2007 @ 11:21 am |
nic nie rozjasniaj!! te chmury sa cudowne! PIEKNY widok!! warto bylo jak widac
to moze wiecej zdjec??!!
evita_duarte // sierpień 23, 2007 @ 4:00 pm |
Sek w tym, ze nie na kazdym monitorze te zdjecia sa ciemne. Na moim domowym i w pracy sa akurat takie jak powinny byc. I tak, chodz rzeczywiscie o chmury, szkoda ze zadne zdjecie nie oddaje rzeczywistosci, nie zapiera dechu w piersiach.