Zakrecona jestem, zadziwiona calym swiatem i soba. Wszystko mi sie pomieszalo i nie wiem co mam myslec. Czuje sie troche jak na karuzeli. Gora- dol i w kolko.
Nie prowadzilam samochodu od dwoch lat. Ostatni raz jak bylam za kolkiem mialam wypadek. Nikt za bardzo nie ucierpial, ale jakos nie mialam ochoty po tym prowadzic
Zwlaszcza, ze kupilismy samochod, ktory jest moim zdaniem za duzy. Van (i to nie minivan!) jest nam po prostu niepotrzebny, ale J. tak bardzo go chcial, ze w koncu stanelo na jego.
Wczoraj pierwszy raz od tego wydarzenia wsiadlam za kolko. W srodku nocy naszlo mnie na wyprawe pod Verrazano. Postanowilam pojechac, a co tam, nie jestem kaleka. Bylam w ogromnym stresie, ale widocznie tego sie nie zapomina.
Kategoria wpisu: Na wlasne oczy, Prywata, Taka Ameryka, emigracja, mydlo powidlo
Ostatnio pierwsza rzecza, ktora slysze w pracy juz z samego rana jest “kocham cie”. I to nie jakies I love you tylko najprawdziwsze kocham cie po polsku; nie zartuje. W zeszlym tygodniu nauczylam chlopaka, ktory tu sprzata kilku slow po polsku. On wczesniej uczyl mnie po chinsku, wiec teraz chcial zebym sie zrewanzowala. Zrobilam to bardzo chetnie, a on teraz do kazdej Polki juz z daleka na powitanie wola kocham cie. Dziewczyny odpowiadaja mu to samo, ja nawet po chinsku. Ach chyba jest wiosna bo tyle milosci wkolo.
Krzyczy o tym cala Ameryka, polskie portale tez tylko o tym pisza. Student uniwersytetu w Virginii zastrzelil 32 osoby. Cho Seung-Hui, bo tak sie nazywal, prawdopodobnie zostal porzucony przez dziewczyne dla innego chlopaka. Zastrzelil wiec ich obydwoje,a dwie godziny pozniej (sic!) trzydziesci innych osob- studentow i pracownikow uczelni. Dane sprawcy masakry ujawniono wraz z wizerunkiem dopiero dzisiaj. Mnie zastanawia jedno dlaczego na boginie nie zamknieto uczelni po pierwszej strzelaninie. Jakim cuden ten sam uzbrojony sprawca znalazl sie w tym samym miejscu jeszcze raz i to po dwoch godzinach! Dlaczego od razu nie wezwano policji?
Sprawe pogarsza fakt, ze zabojca byl emigrantem, posiadajacym zielona karte. Juz slysze te glosy przeciwko ‘obcym’ w Ameryce. Tym razem dokonal tego Koreanczyk, ktory wg zakorzenionych tu stereotypow powinien byc jak kazdy Azjata spokojny i niesmialy.
Tymczasem Amerykanie kochaja bron i zaden incydent nie przekona wladz do zakazu jej wydawania. Z reszta wydawana legalnie bron nie jest tutaj najwiekszym problemem, a czarny rynek. A ten kwitnie i mozna na nim dostac za odpowiednia cene prawie wszystko.
*Az nie chce mi sie wierzyc, ze nie jest to tytul horroru, a opis mrozacej krew w zylach rzeczywistosci.
Choruje nadal. Przez polowe dnia zatem spie i slucham muzyki. Muzyki polskiej, nostalgicznej. Wyrzucam systematycznie kopce chusteczek, ktore pietrza sie wokol mnie. Przez okno widze, ze wiosna przyszla. Jest cieplo dosc i mam wrazenie, jakby ta pogoda sie ze mnie nasmiewala. Wieczorem ide do pracy, bo nie ma mnie kto zastapic. Ot i tak sobie teraz zyje nudnawo i zdychajaco.
Kicham, kaszle, prycham. Mam goraczke. Z moim nastrojem tez kiepsko. Tesknie, podeslijcie mi wiosne.
Spotkaly sie choc na zdjeciu:

Edycja fotki: cito
Kategoria wpisu: Co w duszy gra, Na wlasne oczy, Taka Ameryka, emigracja, feelings, mydlo powidlo
Rozpadalo sie paskudnie. Ani sladu tego ciepelka, ani jednego promienia slonca na Empire State Building. Przy takiej pogodzie dopiero to miasto staje mi koscia w gardle. Ludzie zabiegani, zapatrzeni gdzies przed siebie, co chwila ktos szturcha mnie lokciem, albo drapnie parasolka. Macy’s caly oblezony, to samo z innymi wiekszymi, a nawet mniejszymi sklepami.
A mnie dzis ogarnia smutek, przygnebienie jakies. Teskno mi za czyms nostalgicznie, czegos sie chce bardzo, ale czego. Och wracaj wiosno do Nowego Jorku.
Miliony amerykanskich dziewietnasto i dwudziestokilkulatkow rozpoczyna wlasnie spring break. Przerwa pomiedzy jednym a drugim semestrem w collegu jest wykorzystywana na odpoczynek od wysilku intelektualnego. Cale rzesze studentow wyjezdzaja z domow na Floryde, do Californii czy Meksyku, zeby sie zabawic. W tym okresie mnostwo jest specjalnych ofert dla studentow i na studencka kieszen. Wiele miejscowosci wprowadzilo jednak specjalne przepisy dotyczace tych “wczasowiczow”. Ciagle skargi mieszkancow na tryb zycia studentow, doprowadzily nawet do pozamykania niektorych lokali.
Coz takiego dzieje sie podczas spring break, ze powstaja o niej filmy i kraza legendy? Alkohol leje sie strumieniami, mimo, ze pic mozna teoretycznie dopiero po skonczeniu 21 lat. Seks z nowopoznanymi osobami nie jest ponoc niczym nadzwyczajnym. Mlodosc musi sie wyszumiec, ponoc. Czasem z takich spotkan wykluwa sie cos wiecej. Kto powiedzial, ze seksem nie mozna zapoczatkowac milosci
Kto by tam dbal o kolejnosc. Duzo czesciej jednak rodza sie dzieci, bo pomimo duzej swiadomosci antykoncepcyjnej Amerykanow, panuje swoista niedbalosc w tej sprawie (co dla mnie jest czasem wrecz szokujace). Najczesciej jednak przerwa sie konczy i studenci wracaja do szkoly mocno skacowani ale tez zadowoleni.
Milej spring break panie i panowie







