Marzenkowo


Spring in New York
marzec 30, 2007, 5:00 pm
Kategoria wpisu: Taka Ameryka, emigracja, mydlo powidlo

 Wiosna, tak to ona. Jest cieplo jak w maju. Nie moge uwierzyc, ze jeszcze w zeszlym tygodniu chodzilam w palcie. Przechadzalam sie dzis na przerwie po ulicach Manhattanu i napawalam sie ta pogoda. Lunch tez zjadlam na swierzym powietrzu. 

 Pracuje prawie zaraz przy Empire State Building, ktory dzis lsnil pieknie w sloncu. Ponoc jest piekny, ale dla mnie budynek chyba nigdy nie bedzie zachwycajacy. Jest ladny owszem, robi wrazenie i niepowtarzalnie odbija slonce, ale piekna w nim nie ma. Piekne sa gory. Piekny jest zapach polskiego lasu.

 Ale coz, wielu jkest takich Nowojorczykow, ktorzy nigdy nosa gdziekolwiek nie wysciubili, wiec nie wiedza jaka natura moze byc piekna. Chyba zaden wytwor cywilizacjii nie moze sie jej rownac.

 No moze jednak Taj Mahal :)

Zdjecie opublikowane w Wikipedii



Prawdopodobienstwo
marzec 29, 2007, 10:18 pm
Kategoria wpisu: Dziecko, Polska, mydlo powidlo

 Ponoc w Polsce rodzi sie za malo dzieci i ponoc prowadzona jest polityka prorodzinna. Ponoc kobiety ciezarne maja wszystkie badania refundowane, ponoc. Ponoc uszy slonia sluza do latania, a lwy porzechodza na wegetarianizm.

 Obdzwonila cale mnostwo lekarzy w miescie, kazdy jak sie tylko dowiedzial, ze jest w ciazy mowil, ze nie ma terminow i moga ja umowic na koniec maja. Prywatnie moze przyjsc w kazdej chwili. W koncu zadzwonila do innego nie przyznajac sie do “zaciazenia”, termin znalazl sie natychmiast.

Ponoc psy miaucza, a koty szczekaja. I niech nikt nam nie mowi, ze biale jest biale, a czarne jest czarne.

PS. Galaretka z zimnych nozek- po takim hasle zostalam ostatnio znaleziona :)



czlowiekowi do szczescia potrzebne
marzec 25, 2007, 10:32 pm
Kategoria wpisu: Prywata, Szekspir, mydlo powidlo

   Czego czlowiekowi potrzeba do szczescia? Okazuje sie, ze jak na razie wiosna wystarcza. Zakupy spodnicowe sie powiodly, choc potrzebuje kupic wiecej kiecek. Wiosna przyszla i choc jest chlodno spodnie mi sie juz znudzily. Tak, zdecydowanie, wiosenne spodnice potrzebne sa czlowiekowi do szczescia. Potrzebne sa tez szpilki. Nabylam dzis jedne, nie moglam sie powstrzymac. Wygodne, wysokie, poprawiajace humor :) Oprocz szpilek i kiecek do szczscia potrzebne jest mile towarzystwo do margarity, tez sie znalazlo. Jest jeszcze kot spiacy na najwyzszej szafce kuchennej i maz dowozacy pierogi…



Czwarty puchar swiata
marzec 25, 2007, 10:50 przed południem
Kategoria wpisu: Na wlasne oczy, News, Pomoc, Przeczytane, mydlo powidlo

  Cytuje za gazeta:

“Adam Małysz w liczbach: 54 kilogramy, 169 centymetrów wzrostu, 2 medale olimpijskie, 5 medali mistrzostw świata (w tym 4 złote), 3 (i pół) Kryształowej Kuli, 9 rekordów skoczni, 37 zwycięstw w PŚ, 73 miejsca na podium.”

Padam na kolana w poklonie. Zero gwiazdorstwa, popisywania sie, czysty profesjonalizm. Gratulacje.



Wszystkiego naj… ja CI TO zycze
marzec 22, 2007, 10:25 pm
Kategoria wpisu: Co w duszy gra, Polska, Prywata, feelings, mydlo powidlo

  Czego zyczyc komus, komu zyczy sie wszystkiego co najlepsze. “Wszyskiego najlepszego” jest tak wyswiechtane, ze zatracilo swe znaczenie. Czego wiec moge zyczyc osobie, ktora jest ostatnio wtajemniczona we wszystkie sekrety i wie wiecej od wiekszosci? Co wiecej- nie tylko wie, ale tez jest jedna z niewielu osob, rozumiejacych o czym to ja paplam ostatnio. Wyciaga trzypalce dlonie, zeby usciskac…

  Chyba tylko tego moge Ci zyczyc, zeby w kazdym tunelu bylo swiatelko. Zeby nigdy nie bylo letnio, a zawsze goraco. Zeby jak walczyc- to do upadlego, a jak kochac- to do spalenia sie. I zebys tak pedzila zycie, zebys niczego nie zalowala.

I jeszcze badylek :)



Jest wiosna
marzec 21, 2007, 10:20 przed południem
Kategoria wpisu: Co w duszy gra, Na wlasne oczy, Prywata, mydlo powidlo

  Jest wiosna- szaleje jakis wirus. Jest wiosna-pagorki brudnego, ubitego sniegu zalegaja na ulicach. Czuje tez wiosne w kosciach- ledwo sie ruszam… A jednak jest cos niesamowitego w powietrzu. Zapach obietnicy, niespodzianki. Chyba mi sie nie zdawalo, ze dzisiaj ludzie chetniej usmiechaja sie do siebie w metrze. To wiosna, swiat sie budzi do zycia i choc te pogode przyjdzie mi pewnie odchorowac (albo pogode albo wyjscie z domu z mokrymi wlosami- suszarka sie akurat zepsula), to jednak uwielbiam te pore roku. Najlepszy czas, zeby sie zakochac po uszy, zapomniec o calym poukladanym swiecie i zwariowac. Mam ochote kogos wysciskac i ucalowac- kto sie pierwszy nawinie?

wiosna

Zdjecie zrobione w zeszlym roku, ale i w tym juz niedlugo bedziemy miec takie cudenka :)



Ciezarowka, czyli gratulacje
marzec 18, 2007, 4:02 pm
Kategoria wpisu: Dziecko, Fotografia, News, Zdjecia, mydlo powidlo

  Rodzina powieksza sie w nieslychanym tempie. Nie mam pojecia o czym mowia ludzie, martwiacy sie o przyrost naturalny. U mnie w rodzinie dzieci, ani ciezarnych nie brakuje :) Moja siostra wlasnie obwiescila mi, ze jest w ciazy. Do dwoch synow dolaczy kolejny berbec. Mam nadzieje, ze tym razem bedzie dziewczynka.



Cytat
marzec 16, 2007, 4:15 pm
Kategoria wpisu: Co w duszy gra, Przeczytane, feelings, mydlo powidlo

Dzis tylko cytat od NIKI:

Czasem wystarczy spojrzenie i jest mrowienie, nienasycenie. Nogi się uginają choć tylko przygląda się. Serce uderza jak oszalałe choć tylko uśmiecha się. Nie mówi a jakbyś go słyszała. Obojczyki drżą. Wargi schną. W płucach brak powietrza. Gdy przechodzi obok, tylko gęsia skórka nie pozwala zemdleć. Szalenie. Prawie omdlenie. Myśli żadnych w głowie. Tylko On. Iskrzenie. Wie. Wiem. Wiemy. Gdyby przypadkiem dotknął mojego karku… Enie…



Dowod sympatii
marzec 14, 2007, 10:47 przed południem
Kategoria wpisu: Co w duszy gra, Na wlasne oczy, Prywata, Taka Ameryka, emigracja, feelings, mydlo powidlo

  Czlowiek jest w obcym kraju czasem bardzo samotny. Brakuje rodziny, przyjaciol z Polski, a czasem nawet lesnego powietrza. Tym bardziej docenia czlowiek kazda zyczliwa osobe, kazdy usmiech i dobre slowo.

  Pisalam kilka miesiecy temu, ze przenosza mnie na Manhattan i bylam z tego powodu bardzo niezadowolona. Nie chcialam jezdzic daleko, spedzac w metrze mnostwa czasu. Nic to, teraz kiedy minelo juz kilka miesiecy mowie wam, ze bardzo, ale to bardzo sie ciesze, ze pracuje tutaj, nie na Brooklynie. Ludzie, z ktorymi sie tutaj zetknelam sa zupelnie inni niz tam. Wszystko oczywiscie jest zasluga szefowej. Wiadomo, ze to ona najsilniej wplywa na atmosfere w pracy. A atmosfera jest ciepla i przyjazna. Pomagamy sobie nawzajem jak mozemy, nie tylko w sprawach zawodowych.

 Ostatnio jedna z dziewczyn, z ktora sie zaprzyjaznilam tutaj, dalam mi karteczke a na niej PO POLSKU napisane bylo to:

Marzena wasz moja lepszy przyjaciel i ja jestem tak zadowolony co pracujemy.

i jeszcze jedno:

wy jestescie bardzo piekni wewnatrz wasz serce

Bylam pod wrazeniem, ze chcialo jej sie wyszukiwac na internecie i tlumaczyc na polski. Ja tez zrobilam jej niespodzianke i napisalam notke w hindi. Napisalam to za duzo powiedziane, przerysowalam znaki. Grunt, ze wyszlo mi dobrze i zrozumiala co chcialam powiedziec :)



Nauk pobieram
marzec 13, 2007, 12:41 pm
Kategoria wpisu: Na wlasne oczy, mydlo powidlo

  Z hiszpanskiego. Na razie ucze sie, jak umowic sie na randke :) Moze mi sie przyda kiedys. Potrafie tez zamowic piwo. Nauczyciela mam pierwsza klasa. Wynik moich nauk mozna przeczytac TU. Moi studenci stwierdzili, ze podczas kiedy oni beda pisac egzamin z angielskiego, to ja bede pisac z hiszpanskiego :) Jak nie zdam to kaza mi gotowac latynoskie potrawy. Ratuunkuuu