Marzenkowo


Anka
luty 26, 2007, 10:27 przed południem
Kategoria wpisu: Opowiadanie

  Anka nie wiedziala co myslec. Usiadla w swym nowym fotelu z Ikei i przymknela oczy. Za chwile zajmie sie gotowaniem, to zawsze uspokaja jej nerwy. Ostatnie wydarzenia daly jej w kosc. Niepotrzebnie podjela sie prowadzenia prob choru, nawet tak bardzo nie lubi spiewu. I tak ma duzo na glowie. za kazdym razem, kiedy tam idzie, serce lomoce w jej piersi.

 Nasluchuje kazdej nuty, kazdego mrukniecia tych silnych pieknych glosow. Wraca pozniej do domu i nie moze jesc, nie moze spac, nie moze myslec o czyms innym. W jej glowie rozbrzmiewa muzyka, ktora rozgrzewa jej wnetrze.

 Gdyby tylko wiedziala w co sie wplatuje nigdy by sie nie zdecydowala. Teraz moglaby z tego zrezygnowac. Chcialaby zapomniec, ale cos bardzo silnego ciagnie ja w to miejsce. Anka ma nowa milosc.



Piec szczegolow
luty 25, 2007, 1:49 pm
Kategoria wpisu: Uncategorized

Cito wkrecila mnie do zabawy, w ktorej nalezy opisac piec malo znanych szczegolow o sobie i zachecic do tego samego kolejne 5 osob.

To lecimy:

1. Moja uluiona ksiazka to “Mistrz i Malgorzata” Bulhakova. Czytam ja kazdego roku od pierwszej klasy liceum i za kazdym razem odkrywam cos nowego.

2. Pierwszy raz w zyciu upilam sie andrzejkach majac 14 lat. Kac trzymal mnie przez kilka dni.

3. Kiedys nalezalam do przykoscielnej oazy i poproszono mnie o pisanie artykulow do gazetki. Okazalo sie, ze moje opiniecytuje “zbyt szczere” :) i powinnam unikac kontrowersyjnych tematow. Przestalam pisac w ogole, bo ponoc kazdy temat byl kontrowersyjny w moim wydaniu.

4. Obiekt mojego pierwszego zauroczenia nosil takie samo imie jak moj maz, choc nie jest to ta sama osoba.

5. W wieku 10 lat ukradlam ze stoiska na targu gume jablkowa. Bylo mi pozniej bardzo wstyd. Sumienie nie dawalo spokoju i myslalam, ze pojde zywcem do piekla.

Wkrecam:

1. Cutie Pie

2. Evek

3. Flygymutra

4. Lonelystar

5. Nika Blue



Tytulu nie bedzie
luty 23, 2007, 10:40 pm
Kategoria wpisu: Prywata, feelings, mydlo powidlo

  Zmieszana, zagubiona, tak wlasnie sie czuje. Dziwne rzeczy dzieja sie naokolo mnie. W dziwnych rzeczach uczestnicze. Spogladam w lustro i zastanawiam sie kim jest ta kobieta. Czasem naprawde siebie nie poznaje. Biale jest biale, a czarne jest czarne. Oby wszystko bylo takie proste. Gubie sie…



Roznorodnosc
luty 19, 2007, 11:41 pm
Kategoria wpisu: Na wlasne oczy, Taka Ameryka, emigracja, mydlo powidlo

  Ponoc Nowy Jork nie jest reprezentatywnym miejscem dla Ameryki. Ponoc to zupelnie inny swiat, inna planeta. Porownanie mam niewielkie, bo na dluzej mieszkalam tylko w Connecticut i to w malym miescie, wiec nie mam pojecia czy to prawda.

   Nowy Jork jest miejscem bardzo roznorodnym. Bardzo rozni ludzie mieszkaja obok siebie, pracuja razem. Czesto jest to mieszanka wybuchowa, ale czesto taka w sam raz.

  Ja pracuje z Amerykanami i z imigrantami i jest bardzo interesujaco. Zdarzaja sie sytuacje jak z tym chlopakiem, ktory tlumaczyl mi podrzednosc kobiet przez “oczywista prawde”, ze bog tak wymyslil i juz. Zdarzaja sie tez na szczescie sytuacje niesamowicie symaptyczne.

  Semestr dobiegl konca i zaczyna sie kolejny. Za duzo pracy nie bylo, wiec co bylo robic, socjalizowac sie trzeba :) Postanowilam wyciagnac dwie babeczki ode mnie z pracy na drinka. Panowie akurat byli zajeci. Jedna z babeczek to Amerykanka, druga Hinduska. Weszlysmy do jednego baru, ale bylo dla nas zdecydwanie za tloczno. W drodze do drugiego F. przezywala, ze znalazla sie w takim miejscu. O moj boze nie moge uwierzyc ze tam bylam!

  Okazalo sie, ze ona nigdy nie byla w pubie, a alkohol pila tylko kilka razy w swoim zyciu. Bawilysmy sie swietnie, naprawde. Buzie nam sie nie zamykaly. Po kazdym slowie widac bylo, ze kazda z nas pochodzi z zupelnie innego swiata, innej galaktyki wrecz. Mimo tego dogadywalysmy sie zaskakujaco dobrze. Mam nadzieje, ze takie wyjscia beda duzo czestsze.



Powrot
luty 18, 2007, 6:44 pm
Kategoria wpisu: Prywata, Szekspir, mydlo powidlo

  J. wrocil do domu. Malo mnie nie przyprawil o zawal, bo nie wiedzialam, ze wszedl. Szekspir schowal sie do kanapy. Nie poznal go, jak juz wylazl to obwachal “intruza”. Cieszymy sie.

PS. Znow ptaki w obiektywie.



Ptaki po raz kolejny
luty 16, 2007, 11:25 przed południem
Kategoria wpisu: Fotografia, Galeria, Na wlasne oczy, Zdjecia

i nie ostatni. Zapraszam do podziwiania tych okazow. Zdjecia zrobilam dwa tygodnie temu w West Palm Beach. Dla kontrastu Nowy Jork jest zasypany sniegiem i chodz nie mam zdjec, to wyobrazcie sobie jaka ro roznica. Tam lato, tu zima. Zapraszam:

PTAKI



Pomozmy Oliwce w walentynki
luty 14, 2007, 1:27 pm
Kategoria wpisu: Akcja, Dziecko, Pomoc

  Mialo byc dzisaj o czyms innym, bo to walentynki, ale chyba wlasnie dlatego, ze walentynki, bedzie o Oliwce.

Wspominalam juz o niej wczoraj. Oliwka urodzila sie niewidoma, bez jednego oka i z rozszczepem podniebienia. Mysle, ze warto podarowac jej szanse na lepsze zycie. Pieniadze mozna wplacac na konto, za posrednictwem internetu uzywajac karty platniczej, badz przy pomocy paypal, co moim zdaniem jest najwygodniejsze, bo bezpieczne i nie wymaga nawet ruszenia sie sprzed komputera.

  Nie musi byc to duza suma, pamietajmy, ze zlotowka do zlotowki moze zdzialac cuda. Jesli nie mozecie nic podarowac, powiedzcie o Oliwce swoim znajomym. Tych z Was, ktorzy pisza blogi prosze o przylaczenie sie do akcji rozreklamowania strony POMOC dla OLIWKI. Taki walentynkowy gest. Szczegoly na stronie.



West Palm Beach ZOO
luty 14, 2007, 12:40 przed południem
Kategoria wpisu: Fotografia, Galeria, Na wlasne oczy, Zdjecia

  Dzis kolejne zdjecia z West Palm Beach ZOO. Bylo fajnie, cieplo; az trudno uwierzyc, ze to luty. Tym razem ustrzelilam ptaki. W Nowym Jorku natomiast pada pierwszy wiekszy w tym roku snieg i trudno zobaczyc nawet golebia.

 PS. Za tierralatina zachecam do Pomocy Oliwce.



Harvard ma prezydentke
luty 12, 2007, 9:36 przed południem
Kategoria wpisu: Feminizm, News, Taka Ameryka, emigracja

  Po niechlubnym Summersie przyszla kolej na to, by Harvardowi przewodzila kobieta. Drew Gilpin Faust jest pierwsza w historii uczelni kobieta wybrana na stanowisko prezydenta, to cos jak rektor w Polsce.

  Pomalu, bardzo pomalu, ale jednak drzwi otwieraja sie dla kobiet. Serce sie raduje :) A Pan Summers niech sie wypcha ze swoimi teoryjkami spod budki z piwem. Czyzby to byla historia z moralem?

  Niezbyt wiele wiem, o tej pani. Jedynie to co juz napisalam i jeszcze to, ze jest historyczka. Mimo tego gratuluje szczerze i szczerze sie ciesze. Kazda kobieta na wysokim stanowisku zwalcza mit, jakoby kobiety sie do tego nie nadawaly. Harvard ma prezydentke, czas by Ameryka tez miala prezydentke…

PS. Ostatnio jeden z moich znajomych z pracy, muzulmanin, tlumaczyl mi dlaczego w Egipcie kobiety maja wieksze prawa. Otoz wyobrazcie sobie argument w stylu: mezczyzni sa oczywiscie madrzejsi. I jeszcze argument: dowodem na wyzszosc mezczyzn nad kobietami jest to, ze bog nigdy nie zeslal na ziemie proroka kobiety. Tadam. I jak tu dyskutowac? A, powiedzialam mu: bog nie zeslal nighdy zadnegoi proroka, ani kobiety, ani mezczyzny. Hehe cale szczescie, ze jestem w Ameryce bo widzialam, ze mial ochote mnie zamordowac :)



Przez szklo obiektywu
luty 11, 2007, 2:41 pm
Kategoria wpisu: Fotografia, Galeria, Zdjecia

  Otwieram, a raczej reaktywuje galerie wlasnych zdjec. Zapraszam do obejrzenia KOTOW.